Strona korzysta z plików cookie zgodnie z info.

REMEMBER - jest opcja zmiany ustawien przegladarki :D

The Valley of Oblivion Strona Główna The Valley of Oblivion
The Soundrops official forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
album 18 - HELPERS
Autor Wiadomość
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2743
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-10-01, 21:51   

Fengari napisał/a:


Fruitless Tree
Chciałabym zwrócić uwagę na pewien szczególik. Tu wskakuje, zaraz na samym początku, w 5 i 6 sekundzie, takie delikatne, cudne 'tu-dum'. I aż wielka szkoda, że nie pojawia się więcej! Naprawdę, chciałoby się bardzo ciągu dalszego z tym motywem, on aż się prosi o kontynuację!
I jeszcze wtrącę jedną rzecz. Do tej pory nigdy nie polemizowałam z tekstami Soundropsów, ale tym razem nie wyczszymam. ;) (i mam nadzieję, że to nie zabrzmi awanturumowo, oby!) Uważam, że chrześcijanin ma prawo do smutku, z tej przyczyny, że w życie chrześcijanina wpisany jest krzyż.


ten cały wstęp, łącznie chyba z tum-dum jest nawiązaniem, właściwie cytatem z zaczęcia któregoś numeru z pierwszej płyty Genesis

a ja też uważam że chrześcijanin ma prawo do smutku

ten pierwszy wers to niekoniecznie ja mówię, ten numer jest rozpisany na wiele podmiotów stąd też tak dużo w nim kontrastów

ale też są różne smutki, dobre i złe, wiadomo...
_________________
what will you do?
I will fight the zając of despair

Maire Brennan
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1098
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-10-01, 22:32   

Lodge napisał/a:
ten pierwszy wers to niekoniecznie ja mówię

I ja też nigdy nie odczytywałam tego tak, że to Ty mówisz, tylko raczej że jesteś adresatem tych słów. :)
Ale też zakładałam, że to jest właściwe przesłanie całości - czyli coś, z czym się teoretycznie zgadzasz.
A co do złych i dobrych smutków - to ja tam nie wiem, co jest co, nie będę się mądrzyć. ;)
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2743
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-10-01, 22:37   

:)

w każdym razie naprawdę cieszę się, że podoba Ci się ta płyta, bo ostatnio słuchałem i nie bardzo mi się podobało, zwłaszcza utwory 2-3-4, niestety u mnie pomysł, żeby nagrywać wszystko na hurra od razu na świeżo po napisaniu nie bardzo się sprawdza

istotnie wersja Ultimates z więcej mellotronem jest lepsza, ale nie przez mello tylko tam nieco jednak podbiłem też wokal

nato-miast jeśli o chodzi Sam-Wiem-co w June, to nie wiem o co chodzi ;)
_________________
what will you do?
I will fight the zając of despair

Maire Brennan
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1098
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-10-01, 22:47   

Lodge napisał/a:
nato-miast jeśli o chodzi Sam-Wiem-co

O Twój wpis powitalny na innym forum. :)

Ale powiedz lepiej, co to jest to coś w Skies, tam gdzie ja słyszę dżagę, hehe.
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2743
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-10-01, 22:52   

nie chcesz wiedzieć :!:

ale jeśli jednak chcesz to proszę bardzo:

http://www.youtube.com/watch?v=PJQVlVHsFF8
_________________
what will you do?
I will fight the zając of despair

Maire Brennan
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1098
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-10-01, 22:57   

:lol:
Aaa, to to! :lol: Widziałam to już kiedyś, jak Morella gdzieś zlinkowaa.
Ale nie pamiętaam tego wspaniałego textu! :D
 
 
Crazy


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 1972
Wysłany: 2011-10-05, 08:41   

Fengari napisał/a:
tak jakoś wyszło, że na dziś dzień to mój Soundropsowy nr 1!


Ja to się nie znam, bo większości płyt nie słyszałem w całościach. Ale na dzisiejszy dzień jest to również mój soundropsowy numer 1, no dobra może oprócz tych niektórych staroci nagrywanych w kuchni a może w kiblu ;)

Ale z tych, co sobie od czasu do czasu słucham z internatu, albo z rzadka posiadanej płyty, podoba mi się najbardziej. Jak wiemy, mam najczęściej problem ze zlewającymi się w jedno piosenkami i brakiem ich wewnętrznego zróżnicowania (w moim wnętrzu pewnie). Natomiast płyta Helpers jest dla mnie w całości piękna i interesująca, właściwie po pierwszym przesłuchaniu miałem od razu jakieś pojęcie o każdym utworze z osobna :!: , w dodatku wyjątkowo szybko weszły mi teksty, które najczęściej nieco omijałem. To zapewne wynik piosenki Ultimates... ten tekst ech. Trafia do mnie niezmiernie niezmiernie blisko. Gerowe libretto odebrałem nie jako "artysta wyjaśnia, o co mu chodziło, żeby w końcu ktoś się domyślił", tylko jako znakomite uzupełnienie tekstów, które same w sobie przemawiają bardzo, a ono (libretto) rzuca dodatkowe światło na to, jak bardzo koncept jest to album.

Muzycznie i singlowo bez wątpienia najbardziej podoba mi się Protected Flowers, ja nie wiem, czy to dla mnie nie najlepszy oryginalny soundrops ever... A jednak w całości płyty, to nie on wydaje się najważniejszy, choć sam jeszcze nie wiem, który się wydaje ;) Chyba jednak większe akcenty położone są gdzie indziej.

Hej, Fen - a może by olać chronologię i dać do następnego survivora właśnie ostatnią płytę? Wszak warto ją promować :D A nie oszukujmy się - damy radę przez prawie dwadzieścia albumów snuć sagę pana Jana i jego rodziny? ;)
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2743
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-10-05, 19:09   

Crazy napisał/a:
A jednak w całości płyty, to nie on wydaje się najważniejszy, choć sam jeszcze nie wiem, który się wydaje ;) Chyba jednak większe akcenty położone są gdzie indziej.


jak dla mnie Dusk się wydaje

fajny post w ogóle :)
_________________
what will you do?
I will fight the zając of despair

Maire Brennan
 
 
Magdalena Maria 
brutal


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 397
Skąd: upa
Wysłany: 2011-10-06, 11:01   

Lodge napisał/a:
fajny post


mnie wzruszył ten post na ultimie. i - ponieważ sama sobie zamkłam gębę tam - to odpowiem tu, że każda rzecz ma swój czas. i że choć tamto nie wróci, to ja mam wciąż przeczucie nadchodzącego czegoś innego - ale też wspólnie przeżywanego.

i że w ogóle to love.
_________________
uj
 
 
Crazy


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 1972
Wysłany: 2011-10-06, 23:35   

Dzięki, Morell!
 
 
Crazy


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 1972
Wysłany: 2011-10-19, 21:39   

Po raz pierwszy posłuchałem tzw. singla "Dusk". To jest chyba pięć gwiazdek!

W ogóle coś niesłychanego: The Soundrops - trzy utwory - trzy RÓŻNE utwory :shock: :D Naprawdę różne:
Dusk, który już na całej płycie Helpers się wyróżnia, jest taki ciemny i bolesny, taka Wiosna na wygnaniu.
Ultimates, którzy coraz bardziej mi się podobają (właściwie to już bez zastrzeżeń mi się podobają!), którzy z nastroju są z kolei lektcy i skoczni, ale przepływają przez ten utwór ciągłe fale tęsknoty za utraconą radością.
Skies z wokalem jak Gero nad brzegiem morza w Armadale, gdy charczał Nile's Song. Rockowy pazurr!

Hipnotyzujący Dusk, nostalgiczny Ultimates i drapieżny Skies. Rewelacja.
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1098
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-10-19, 22:11   

Crazy napisał/a:
z wokalem jak Gero nad brzegiem morza w Armadale, gdy charczał Nile's Song.

Jakiż piękny klasyczny styl opisu wspaniałości! :D
 
 
Crazy


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 1972
Wysłany: 2011-11-09, 10:02   

Słucham właśnie i niby też pracuję, ale chciałbym na bieżąco takie krótkie komentarze (ale nie brązowy pył).
Elsea kiedyś zamiast gwiazdek wprowadziła skalę TAK - 0 - NIE, to ja się nią posłużę.



Fruitless tree - bardzo dobry początek, od razu się wciągam w płytę. Tak.

Helpers anonymous - przechodzi obok mnie. 0.

Ultimates - nadal tak jak od początku oraz lepiej, bo już i muzycznie mi się bardzo podoba. TAK!

Blox of flats, mountains of the city - świetny refren, z reszty niewiele pamiętam, ale refren bardzo! Yeah na końcu super :D Tak.

Protected flowers - rewelacyjne, a już zwłaszcza ten refren (?), w ogóle pierwszej klasy są zmiany tempa i nastroju. Szokująco krótkie, beauty saves the world i już koniec?! TAK!

Enter sandman exit light - początek jak gitara z Traina, ogólnie dobry środek stawki. Tak.

Dusk - rzeczywiście środek ciężkości płyty, ale powoli dochodzę do wniosku, że jeżeli chodzi o poziom jest to dalece nie środek, a sam TOP... Dotychczas zawsze mówiłem, że Flowersy najlepsze, ale przerzucam się na Dusk... niesamowicie na mnie działa to przełamanie niskich ponurych i ciężkich dźwięków gitary przejmująco delikatnym i niesłychanie wysokim wokalem. Do tego przepiękne arabeski: ten wysoki dźwięk przed pierwszym wejściem wokalu (to chyba paszczowo, ale brzmi trochę jak pojedynczy dźwięk jakiegoś fletu!), piękne backing vocals w refrenie blisko końca i sama końcówka instrumentalna (co to są te odgłosy? - gitara elektryczna po prostu?).
A skojarzenia z Wiosną na wygnaniu wydają mi się bardzo na miejscu.
TAK!

Enough - mroczna koda do Dusku, chyba nie samodzielny utwór, ale świetny moment płyty. TAK.

Moim zdaniem tu się kończy strona A!
 
 
Crazy


Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 1972
Wysłany: 2011-11-09, 10:18   

Strona B więc.


Momentum (pa pa pa pa pa) - w przeciwieństwie do Fengari bardzo lubię pa pa pa, zarówno w Summer 68, w Kinksów Johnnym Thunderze, jak i tu. Choć poza tym pa pa niewiele wynoszę z tego utworu. Zaczyna stronę B nieco mniej przekonywująco, niż Fruitless tree całość, ale daje radę. 0/ tak.

Totumfacki - świetne :D Bardzo mi dużo dało libretto do wyczucia tego utworu, ale poza tym po prostu mi się podoba brzmieniowo i jest w nim fantazja! Tak!

June - moodybluesowy tak? dla mnie lekko bez wyrazu, niby flecik lubię bardzo, ale bardziej w Wolfish summer. Dynamniki brakuje mi. 0.

Remote - a to znów utwór epilogiczny. Niewątpliwie jednak Dusk/ Enough budzi we mnie o wiele większe zainteresowanie niż June/ Remote. 0.

Ex - powiem to samo, co przy Fail: bardzo porządny środek stawki. Jest konkretnie i do rzeczy, choć jakoś specjalnie mnie ten numer nie porywa. Ale tak.

Dobranoc - ładne, choć to typ zlewający mi się z innymi. 0/ tak.

Other side - już kiedyś pisałem, że bardzo mi się dobrze odbiera ten tekst. Muzykę też! Tak! (pewnie że lepsze od armijnego :P )


Nie spodziewałem się, że wyjdzie tak, że ta "strona A" zdecydowanie bardziej mi się podoba. Ale może bardzo dobre zakończenie w postaci Other Side'u sprawia, że nie odczuwam, że potem płyta "siada"? Bo wcale nie mam takiego wrażenia.
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2743
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-11-09, 10:56   

(co to są te odgłosy? - gitara elektryczna po prostu?)

chyba nawet zwykła tyle że puszczona od tyłu i oczywiście odpowiednio poprzycinana

(aż se posłucham ;) )
_________________
what will you do?
I will fight the zając of despair

Maire Brennan
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group