Strona korzysta z plików cookie zgodnie z info.

REMEMBER - jest opcja zmiany ustawien przegladarki :D

The Valley of Oblivion Strona Główna The Valley of Oblivion
The Soundrops official forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
album 11 - A BOTTLE OF OIL
Autor Wiadomość
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-01-18, 21:05   album 11 - A BOTTLE OF OIL



Love Comes to Train
Best
Asia
Victory
All the Time
Now I Know
Overanover
Were I
And I Do
Aloop
Broken Bird
And I Do
But the Larches Disturb
Fly to Me
Black Tears of My Pen
I Hate This City
Still Somewhat Sad
Wha
Old Love
Me But Once
Oh You Can

http://thesoundrops.bandc...a-bottle-of-oil

L. Smr. Kr. pociąg Jelenia Góra - Poznań manewry Pieniny Lackowa paczki z Pidżejkami Nostalgia Aguirre/Groźniak mash-up pociąg Warszawa - Poznań So Far Away


A Bottle of Oil był ostatnim albumem który miał swój kasetowy pierwowzór - został nagrany w 2006 po fali "paszczersów" i tak samo rozdystrybuowany. Od poprzednika (Downhill Uphill) dzieliły go więc trzy lata mielizny twórczej i bardzo to było słychać w tekstach - płaskich telenowelowych i miejscami po prostu żenujących. W najlepszych numerach było z tym najwyżej nieźle ale taki Me But Once miał na kasecie tak nastoletni tekst, że musiałem go potem napisać od nowa (nie jest może miszczoski, ale przynajmniej nie ma tej siedmiomilowej żeny). Niestety te teksty nie wzięły się z nikąd - dwuczęściowa lovestoria z której wynikły była w najwyższym stopniu moodybluesowo(żeby nie powiedzieć hermanshermitsowo)-harlequinowa... Dobrze, że przynajmniej nie skończyła się gorzko i nawet wynikło z niej coś dobrego, ale to nie ja...

Może przez te teksty postanowiłem, że wersję "komputerową" wzbogacę o kilka utworów które nie zmieściły się na poprzednich albumach. Może rozbijają trochę narrację, choć nie bardzo - wszelkie nieodwzajemnione miłości wyglądają przecież mniej więcej tak samo - za to przynajmniej kryją niedomaganie twórcze, mimo że - jak się rzekło - to przecież odrzuty: Larches Disturb (było Birches, od wiersza Roberta Frosta, ale zupełnie się z niczym nie wiązało), Fly To Me z 1994, Were I z 1996, Tears z 1997, Somewhat Sad z 1993(muzyka)/1997 (słowa) i Overanover z 1998. To jednak nie koniec dodatków - w porównaniu do kasety przybył numer Aloop, napisany gdy historia się naprawdę kończyła (od razu widać powrót oleju do głowy, dwuwers running out of trees/ grown out of Bee Gees jest lepszy niż wszystkie teksty z kasety razem wzięte) oraz dziwadło pod nazwą Wha - pierwszy utwór Soundrops nagrany w rzeczywistym czasie napisania, a nie a posteriori, jak słychać, wziął się z mody na krautrocka na Forum i nie miał być niczym więcej jak stylistyczną wprawką (każdy musi mieć swój Interstellar Overdrive), ale fajnie że ma ten dwuwers I don't know what it is/ is it love or an abyss, który dobrze podsumowuje cała fabułę albumu z bezpiecznej odległości.

Pomimo sporych niedostatków w warstwie tekstowej, na albumie jest kilka bardzo drogich mi momentów, nie tylko muzycznych. Tekst Old Love ułożył mi się w głowie podczas zdobywania Lackowej z Izą, Witkiem i Piotrem - była to jedna z jaśniejszych wycieczek górskich w moim życiu ever. Większość All the Time (nawiasem pisząc, temu numerowi ze wszystkich naszych najbliżej do plagiatu) wpadła mi do środka gdy szliśmy z Boskim, Dyingbride i Bogasem na obiad do baru mlecznego na Podgórnej w czasie manewrów urodzinowych Morelli. Pomysł na Me But Once przyszedł w pociągu z Warszawy po wyprawie do Szkocji, gdy jakiś chłopak powiedział przez telefon z całego serca: "posłuchaj mnie raz!" (akurat wtedy było głośno o płycie Powstanie Warszawskie i nie mogłem się powstrzymać przed tym ratataj w nagraniu) - był to zresztą bardzo znamienny moment: po Szkocji Morella pojechała na Wyprawę Trzy w Tatry, a ja wtedy miałem nagrać kasetę, a żeby to zrobić musiałem dokończyć/napisać połowę numerów, stąd takie radary na świat (i stąd pewnie niedoskonałości warsztatowe)... W ogóle pierwsze dwa utwory uważam za bardzo mocne (na kasecie były jeszcze poprzedzone przez Manewry, czyli dzisiejsze Drwa - jedyny utwór autorski z roku 2004 - ale tutaj z niego zrezygnowałem, bo chciałem że całość była po angielsku) i chyba to jest mój ulubiony początek płyty Soundrops.

Oczywiście nie obyło się bez kilku przeróbek, ale nawet te oryginalne wersje, które się ostały brzmią całkiem znośnie - wyjątkiem jest Oh You Can, z wyraźnie złym miksem (za głośna gitara) a raczej to się stało przy bouncingu ścieżek na mp3 - trzeba będzie to szybko poprawić, choć oczywiście nie da rady powtórzyć wersji (demo) z kasety, może i dobrze.
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
Ostatnio zmieniony przez Lodge 2015-10-17, 00:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-01-20, 16:44   

Poważnego wpisu narazie jeszcze nie będzie. Powiem tylko, że ten album jest gupi, ponieważ mój komp przy nim świruje. :shock: :D

No, całkiem serio zachowuje się bardzo zagadkowo, ponieważ w folderze, do którego wgrałam sobie pliki z tymi piosenkami - i nic innego tam nie wrzucałam, w pewnym momencie samorzutnie zaczęły pojawiać się... pliki graficzne o treści związanej z muzyką, ale bynajmniej nie Soundropsów. :shock: Najpierw pojawiło się zdjęcie Tiny Turner. Nigdy nie ściągałam sobie z sieci nic z nią związanego, więc byłam w szoku, skąd ono się tam wzięło. Wykasowałam je i w folderze już go nie było, ale wciąż pojawiało się w podglądzie miniaturek. Więc wykasowałam plik systemowy z miniaturkami. Tina znikła. Ale żeby było zabawnie, na jej miejsce pojawiła się okładka jakiejś płyty zupełnie mi nie znanego zespołu. I to samo, wywaliłam ją z folderu, ale została w podglądzie. Znowu wywaliłam plik z miniaturkami. Na tym póki co 'Bottle Of Oil' zaprzestało swojej tajemniczej produkcji. Acha, tym razem to z całą pewnością nie sen :D , nie kasowałam tego wszystkiego od razu, tylko przez wiele dni wiele razy te pliki tam widziałam, a ostatni skasowałam dziś, tuż przed napisaniem tych słów!

Przeskanowanie folderu, a nawet całego kompa antywirusem niczego nie wykazało. Ale jestem ciekawa, czy to zjawisko miało miejsce tylko u mnie. :)
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-01-20, 20:51   

bardzo tajemnicza sprawa!!! :!:
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-01-20, 23:26   

I co na to philspektor Japp??? :?:
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-03-01, 00:03   

Czas na poważniejszy wpis nadszed.

Ta płyta biedna taka, pozostawała na obrzeżach moich zainteresowań z przyczyn właściwie mi nieznanych. Ani nie lubiana, ani lubiana, po prostu rzadko słuchana. Po prostu jakoś o niej przeważnie nie pamiętałam. Może dlatego, biedna, usiłowała mi przypomnieć o swoim istnieniu, robiąc dziwne hece z folderem?

No, to zauważmy ją wreszcie i rozprawmy się z nią.
Biorę się za słuchanie... i bardzo szybko zaczynam żałować swojego dotychczasowego stosunku do niej. Bo przecież ile tu świetnych i pięknych numerów jest!

Best - Stara wersja nawet fajna, ale bez rewelacji. Nowa przekonuje bardziej, o wiele więcej emocji i uczucia w sobie ma.
Love Comes To Train - tu już robi się pięknie, i taki ładunek miłości w tym!
Black Tears Of My Pen - pięknie nadal, tylko więcej cienia i umierająca nadzieja...
I Hate This City - coś przyjemnego na rozluźnienie, ale choć muzyka brzmi wesoło i beztrosko, to wokal jednak jakby nie całkiem zdołał uwolnić się od trosk...
But The Larches Disturb - robi się ciemno, miotają się emocje, bardzo trafia to do mnie.
I`ll Carry On - jak dla mnie to ciąg dalszy poprzedniego kawałka, ten sam klimat tu czuję i tak samo mi się podoba.
Were I - bardzo mi trafia do serca ta modlitwa!
Still Somewhat Sad - mój faworyt tutaj! Niech będzie, że łatwo daję się złapać na proste sztuczki, ale ta gitara mnie przeszywa i powala! A to, co jest pomiędzy nią, jest piękne tak po prostu.
Oh You Can - przepiękna muzyka i przejmujący wokal, w którym jest coś wręcz nieziemskiego - cudo!
And I Do - Przede wszystkim starsza wersja lepsza, zaczyna się bardzo pięknie i poruszająco, ale pod koniec zaczyna już męczyć niestety. Nowa męczy znacznie szybciej i nie ma tej magii starej.
All The Time - fajna energia, stawia na nogi!
Old Love - nawet zupełnie nie pamiętałam, że ten numer taki właściwie nieco sucharowy jest! :) W każdym razie w starej wersji. Przepity wokal starego loosera, hehe :) Ale super to! :) W nowej wokal już inny i dla mnie traci sens trochę, znacznie mniej mi się podoba.
Now I Know - tu się robi znów pięknie, trochę marzycielsko, ale i z bólem też.
Me But Once - podobnie, jak wyżej, tylko już bez marzenia, zostaje tylko ból i jeszcze jakaś rozpaczliwa prośba. Nie wiem tylko, po co tutaj to ra-ta-taj?
Fly To Me - przyjemny powiew optymizmu.
Asia - za bardzo szorstki i poszarpany dla mnie ten numer, nie przepadam zań.
Victory - nie jest aż tak źle, jak wyżej i może umieszczony w innym miejscu bardziej by mi podszedł, a tak wpisuje mi się jednak w ciąg dalszy poprzedniego kawałka.
Broken Bird - o, a tu następuje bardzo przyjemne złagodzenie, jak wręcz balsam po powyższym!
Aloop - zaczyna się świetnie, ale potem zaczyna męczyć trochę i błądzić po manowcach, chociaż fajne momenty pojawiają się jeszcze czasem.
Overanover - Taki dziwny kawałek. Przeważnie klimat ma całkiem poważny, słychać poszukiwanie czegoś po polach i przestrzeniach, jakieś dążenia i tęsknotę i bardzo mi się podoba, a tu nagle ni stąd ni zowąd zakrada się do niego suchar, sam w sobie nawet zabawny, ale nie rozumiem konceptu całości. :mrgreen: Chyba jestem zwolenniczką opcji, że jak jaja, to jaja, a jak poważnie, to poważnie. :P
Wha - a to mi się na początku bardzo podoba (nowa wersja przede wszystkim), świetne gitarki ma, ale one się nudzą w końcu i zaczyna dawać się we znaki rzępolenie w tle. I ogólnie jednak nie dla mnie ten numer, nawet, jeśli co rusz to wskakują w niego jakieś fajne bakalie.
 
 
elsea


Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 883
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-01, 09:02   

Hym, przepraszam, czy w tym linku http://tweetmysong.com/orp8xf są pełne wersje? Czy "ucina" się coś...?
Bo ja mam problem z płytami, których ostatnio posłuchałam już trzech ( :lol: ) - ledwo się przyzwyczaję do utworu, spodoba mi się - i koniec! Następne... A "I hate this City" w ogóle robi "my mi..." i urywa słowo... :( Bu.

PS - to trzeba ściągnąć, tak?!?!? (orientacja moją pasją)...
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-03-01, 11:07   

Elsea
jeśli chodzi o I Hate This City to to ucięcie piosenki na "my mi.." jest yyy zamierzone, że niby chciał tak całą sprawę uciońć :oops:

ale generalnie na Tweet Your SOng powinny lecieć całe numery i to bez konieczności ściągnięcia - może był jakiś błąd na stronie wtedy jak słuchałaś, bo zdaje się, że ostatnio zmienili layout

Fengari
dzięki za fajny wpis
z tym Old Love to zawsze był problem, ale generalnie nie miało to być na sucharowo, stąd musiałem poprawić ten amerykanski singing
ale And I Do nie miało przeróbki (choć może powinło) :D
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2264
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-03-01, 15:07   

Mi ucina na Laście (wogle nie mogę go opanować tak wogle - elsea - pyfko). Na Tweet nie ucina, za to przerywa kilka razy/pieśń, ale to raczej wina mojego kompa lub mojego neta, co na jedno wychodzi zresztą...

Najważniejsze jednak to się nie poddawać. Ostatnio wykonałem pracę i ściągnąłem sobie całość z tweeta. Teraz tylko to rozpakować, ustawić w kolejności, nagrać na płytę i jedziemy. Do wakacji powinienem się wyrobić, myślę. 8-)
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-03-01, 16:46   

Lodge napisał/a:
ale And I Do nie miało przeróbki

Kurde, ja się już naprawdę nie będę mądrzyć więcej i porównywać nowych wersji ze starymi. :oops: :D No, chyba że będzie coś bardzo wyraźnie inaczej... ;)
Nie wiem, jak to się dzieje. Wczoraj wersję z kompa (którą mam ściągniętą z lasta) porównywałam z wersją z lasta online. Normalnie porównuję z Tweetem, ale ten wczoraj nawalił i w ogóle odmówił współpracy. Tweet, skoro ma inną kompresję, to ma prawo brzmieć inaczej, ale założyłam, że plik z lasta i plik na laście powinny brzmieć tak samo. I, kurdę, słuchałam tego kawałka po kilka razy i tu i tu i uparcie inaczej mi brzmiało, na kompowym pliku wokale były wyrazistsze i echa (delaye znaczy się?) bardziej słyszalne. A teraz, jak przeczytałam, że nowej wersji nie było, posłuchałam raz jeszcze i dziś faktycznie różnic nie słyszę. Arrghh, zwariuję ze sobą i ze swoimi uszami!!!
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-03-01, 16:47   

:) :) :)
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
elsea


Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 883
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-01, 19:11   

Lodge napisał/a:
jest yyy zamierzone,
yyyy... to sory :>

Lodge napisał/a:
na Tweet Your SOng powinny lecieć całe numery i to bez konieczności ściągnięcia - może był jakiś błąd na stronie
hehehe, błąd na stronie...
nie, niestety...
w takim razie było dobrze
hm
muszę się postarać przestawić


otoKarbalcy napisał/a:
wogle nie mogę go opanować tak wogle - elsea - pyfko
8-)
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2264
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-03-01, 19:21   

W sumie, to dobrze, że jest tyle wersji. Beatlesi sprzedajom teraz monoboksy i stereoboksy po 800-1000 zł sztuka. My też tak będziemy, tylko bardziej. Tweetboksy, lastefemboksy, riwerbnejszynboksy, kasetboksy, truwintydżpoddaszeboksy, lesstruwintydżpoddaszeboksy, priwjeswerszynzboksy vol. 1, priwjeswerszynzboksy vol. 2, priwjeswerszynzboksy vol. 3, a do tego jeszcze Fengarialternetwerszynzboksy :mrgreen: ;)
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-03-01, 20:03   

otoKarbalcy napisał/a:
Fengarialternetwerszynzboksy

:oops: :lol:
Ciekawe, ile by się ich zebrauo? :mrgreen:
Na wszelki wypadek w większości przypadków i tak się nie przyznaję, że słyszę "nową wersję". :D
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2264
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-03-01, 20:51   

Ja mam gorzej. Ja tam wszędzie słyszę głosy :shock: :)

Koniec OT ;)
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1630
Skąd: śąę
Wysłany: 2011-03-01, 20:58   

Howard Snieg! :D
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group