Strona korzysta z plików cookie zgodnie z info.

REMEMBER - jest opcja zmiany ustawien przegladarki :D

The Valley of Oblivion Strona Główna The Valley of Oblivion
The Soundrops official forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
album 12 - ON
Autor Wiadomość
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-01-18, 21:07   album 12 - ON



Beyond What Was
Bardo Hills
Glory (Za Bramką)
December
Odolanów Is Before Me
Zeel
No More Magic
Less
Humbledore
Goes Without Saying
Long Long Time Ago
Tooo
Healthy
I Can't Leave Her
Lush Sunny Waves

http://thesoundrops.bandcamp.com/album/on

P. Justin Hayward Mystery Song Luna Hogwart The Bagers droga do szkoły/pracy Góry Bardzkie The Round Triangle Aviator Osiedle Pod Lipami Hel

Chyba najtrudniejszy album Soundrops i jeden z moich najmniej ulubionych. Jako pierwszy nie miał swojego odpowiednika kasetowego i przedstawiał mniej więcej state of heart z czasu nagrywania, choć z powodów fabularno-ekonomicznych zawierał kilka starych utworów (jeden z pierwszej płyty Bagers, pierwszy oficjalny numer Triangelsów oraz jeden spad z Bottle of Oil - dopiero teraz miałem pomysł na jego aranżację). Pierwszy też album Soundrops z użyciem basu, który kupił Paweł, żebym mógł grać z nim na mszach dla dzieci :o .

Dwa numery zostały bezpośrednio zainspirowane piątą i szóstą częścią Harrego Pottera, z których No More Magic (w połączeniu z Less) jest chyba najczarniejszym utworem The Soundrops, i dobrze - wszystko przecież musi w końcu zostać oczyszczone, ale nie magicznie jak dotąd (albo jak mi się wydawało dotąd). W ogóle pod względem tekstowym widzę wielki postęp, zwłąszcza w porównaniu z głupią Butelką po oleju... Jest pełno nowych wątków - po raz pierwszy problemem jest nie to, że ktoś nie kocha tylko że ja nie umiem (trochę było tego na Downhill Uphill), wtedy też zauważyłem, że zaczynam się starzeć i w tym kontekście zagospodarowanie czasu na tej płycie wydaje mi się najlepsze ze wszystkich: od przywołania tych głupkowatych starych utworów, przez zakwestionowanie nostalgii w Zeel, nadzieję na niedokonne przemijanie w Beyond What Was i nieśmiała próba nadania sensu wręcz eschatologicznego rozpadającym się rzeczywistościom w piosence o ulicy - chyba już nie będę się ważył na pogłębianie tego wątku, bo co ja tam wiem, ale strasznie cieszę się, że takie coś jest w dyskografii, bo na samą myśl o tym utworze otwierają sięmi mentalne bramy.

Pod względem muzycznym nie ma tutaj jakichś wielkich rewolucji, poza tym, że w końcu udało mi się włożyć "swoją nootę" w modną wtedy na Forum estetykę krautrockową (Za Bramką). Ale też dwa (Healthy i Zeel) ułożyły mi się jak za dawnych lat w głowie a nie na gitarze, co sprawia że mają bardzo charakterystyczne melodie. W December i odrobinę w Humbledore partie gitary elektrycznej są ukłonem w stronę Pawła Klimczaka i tego co wygrywał na koncertach Budzego solo, oczywiście w ostatnim refrenie Tooo cytat z partii Licy w Trenie - Luna w ogóle była dla mnie w dużą pomocą w rozwikłaniu tej historii (w realu, nie na Onie). No i nie można zapomnieć o Smażalni Ryp - nieoczekiwanym uderzeniu liceum podczas jednodniowego wyjazdu imieninowego z Morelką na Hel, hehehel...
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
Ostatnio zmieniony przez Lodge 2015-10-17, 00:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-01-20, 16:41   

Thomas

A co powiedziałbys o tytule płyty? Chyba, że nie chcesz mówić.

Lodge

to akurat proste :D

on = aaa, dalej, dalej...

Thomas

:D

ride on, kumam, get ready people ;)

Fengari

Moje pięć groszy jeszcze nie dziś,jeszcze nie teraz, ale póki co bardzo dziękuję za te nowe wpisy o kolejnych płytach! :)

Co znaczy tytuł, też zawsze mnie ciekawiło. :)

A to przy okazji spytam o Odolanów - jak to się stało, że cover się oficjalnie znalazł na albumie i w sieci? To nie jest złośliwe pytanie, po prostu serio jestem ciekawa. :)

Lodge

po prostu TO zrobiło na mnie tak wielkie wrażenie, że nie mogłem się powstrzymać :)

Fengari

:D
Twoja wersja lepsza. :) Może nie ma takiego ładnego mellotronu (chyba, że dodałeś w międzyczasie, a mi umkło), ale ma w sobie więcej życia. :)

A tak w ogóle to szkoda, że tekstu nie zamieściłeś, bo jakoś nie mogę znaleźć w sieci oryginalnego.

Lodge

proszę bardzo:

http://www.webwriter.f2s....misc.htm#london

:D

Fengari

Dzięki! Było szukać po 'London Is Behind Me' a nie 'Mystery Song'. :)

Fengari

Do tej płyty mam szczególny sentyment. To pierwsza, która się ukazała już po tym, jak zostałam fanką Soundropsów. ;) W dodatku przywołuje trochę całkiem osobistych skojarzeń... Jest mi najbliższa, co nie znaczy, że najlepsza w sensie muzycznym, choć i pod tym względem niczego sobie. ;)

Kolejny ostry kontrast między treścią a brzmieniem... Bo muzycznie to dla mnie chyba najradośniejsza płyta, pamiętam, jak nie raz przy niej skakałam po domu albo jak mi się piosenki z niej w głowie odtwarzały w przypływach dobrego humoru i wiosny. :) A tu się okazuje, że dla Gera najtrudniejsza...

Bardo Hills - piękny utwór i jeden z moich faworytów tutaj! Błogi, ale nie do końca, bo jednak daje się w nim wyczuć ciężar na duszy.
Odolanów Is Before Me- tu akurat radość jest w tekście, więc w muzyce nie dziwi. Lepszy od oryginału, bo więcej w nim kipi emocji, a oryginał jakoś przysypia trochę, nie wiem, po co.
Tooo - słychać tu jakieś wewnętrzne zmaganie, które czasem do mnie przemawia i porusza, a czasem męczy i w sumie to jeden z mniej lubianych przeze mnie kawałków tutaj.
Goes Without Saying - niby jak się tego słucha na bieżąco, to w wokalu smutek słychać, a jednak ten kawałek jest niesamowicie lekki i w głowie zapamiętuje się i odtwarza bardzo pogodnie. No i właśnie mocno zapada w pamięć, hicior taki. ;)
I Can't Leave Her - śliczne gitarki i flet, bardzo nastrojowe i bardzo, bardzo lubię! Może pod koniec taki łkający wokal trochę burzy nastrój i klimat całości, ale to drobiazg.
Less - nie lubię go przez ten zniekształcony wokal, którego słuchać nie mogę. Za to w środku ten krótki fragmencik, kiedy zniekształcenia znikają, jest bardzo piękny!
Long Long Time Ago - dawka pozytywnej energii, w muzyce słychać dystans, beztroskę i optymizm na przekór wszystkiemu.
No More Magic - i znów energetyczny kawałek, przy którym chce się skakać. Choć nie mogę powiedzieć, że wesoły, bo słychać tu i napięcie i ból w wokalu, ale to znowu jest coś, czego się nie zapamiętuje, a w głowę zapada melodia na sposób radosny.
December - absolutny no.1 na tej płycie! Niesamowicie cudny motyw w zwrotkach, ale i tak w pierwszej kolejności pokochałam ten utwór za zamęt gitarowy na końcu. :) Przy czym pamiętam, że jak usłyszałam po raz pierwszy nową wersję, to bardzo podobały mi się zmiany w zwrotkach, a zawiedziona byłam końcówką, a teraz w ogóle nie słyszę różnicy między wersją u mnie na dysku a tą na laście i trochę nie wiem, co się stało... bo na dysku mam tylko jedną wersję, a miałam kiedyś dwie i zastanawiam się, czy przypadkiem w takim razie nie skasowałam starej... ale jak...? toć to niemożliwe przecież!
Zeel - kolejna cholernie rozpierająca radością i fajna melodia, ale mój szczególny sentyment do tego kawałka spowodowany jest akurat tekstem.
Lush Sunny Waves - no co tu ukrywać, gupie to jest! :) Nie do słuchania, choć do jakiejś beki czemu nie, zwłaszcza ostatnie PYP! :D
Healthy - bardzo przyjemne i też się pogodnie zapamiętuje. I lubię to aaaaa w tle. :)
Humbledore - no i jak tu się nie uśmiechać przy tej melodii? A zwłaszcza jak nie uśmiechnąć przy wejściu Morelli na koniec? A w środku w pewnym momencie nawet pojawia się faktycznie trochę powiewu magii. :)
Beyond What Was - piękny nastrój buduje ta piosenka! Smutna, choć z nadzieją, dopiero na koniec ból bierze górę i porusza mocno. I w sumie też trochę wbrew tekstowi.
Glory/Za Bramką - świetne jest to napięcie w muzyce! Słychać, że jest tu obecny mrok, a przecież znowu - pamiętam, jak (nie znając jeszcze wtedy tekstu) szłam, a właściwie biegłam w podskokach bezludną wówczas Doliną Za Bramką, nucąc sobie radośnie ten główny motyw ta-da da-da-da-dam! :)

Ogólnie album z jednej strony nierówny, bo są tu i rewelacyjne rzeczy i z drugiej strony słabe też. A z drugiej całość zapada w pamięć pozytywnie i tak, jak już mówiłam - bardzo radośnie.

A teraz proszę mi na jakiś czas wyłączyć możliwość pisania dłuższych postów na temat kolejnych albumów, bo kurczę, mam tu robotę, którą muszę pilnie skończyć! ;)

Lodge

super te długie wpisy!!!

(ale jedna rzecz się nie zgadza - nie było dwóch wersji December! :D )

Fengari

Lodge napisał/a:
nie było dwóch wersji December!
:shock: :D
To by wyjaśniało, dlaczego nie mam tej drugiej wersji, ale skąd w takim razie ona się wzięła w mojej głowie? :shock:
Najlepsze jest to, że jak ściągnęłam pierwszą serię poprawek i porównywałam z oryginałami, to December rzucił mi się w uszy jako najbardziej różniący się od pierwotnej wersji. :) :) :) Kurde, no wygląda na to, że musiało mi się to przyśnić, ale numer! :D :lol:
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2015-04-23, 01:25   

z niezbyt ulubionego albumu dość fajny numer

tacy pastoralni a pierszy raz teledysk na pastwisku:

Zeel
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2264
Skąd: ynawia
Wysłany: 2015-04-23, 07:50   

Bardzo fajny nr i fylm :)
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1630
Skąd: śąę
Wysłany: 2015-04-23, 14:58   

Dużo zielonego, wiosna i słońce :) . Ale w ramach roku szczerości powiem, że wolałem to dawne obojętne przechodzenie w teledyskach ;) . Kiedy pojawiły się pierwsze filmiki z liderem nawiązującym kontakt z widzem, to było naprawdę super (przed tablicą!), ale jakoś prędko - w mojej ocenie - ta konwencja się wyczerpała. Mam bana? :)
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2015-04-23, 15:08   

pewnie i masz rację :mrgreen:

ale ja wychodzę z założenia, że i tak nikt (poza pięcioma osobami tutaj) nie widział ich wszystkich i każdy filmik może być tym pierwszym, więc wszystko ujdzie - ja się staram, żeby za każdym razem (rzeczywiście) te same rzeczy działy się przynajmniej w innym miejscu

poza tym te filmiki mają być tylko jakimś tam dodatkiem do piosenki

a poza tym dyskusja jest i tak akademicka, bo i tak nikt tego nie ogląda, więc wszystko można ;)
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
Ostatnio zmieniony przez Lodge 2015-04-23, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1630
Skąd: śąę
Wysłany: 2015-04-23, 15:11   

Myślę, że więcej osób ogląda niż uczestniczy w naszym, khem, panelu dyskusyjnym ;) .
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
geming
złe nagłośnienie


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 270
Skąd: spod puszki
Wysłany: 2015-04-24, 19:39   

Znów mnie bierze na Soundrops. Po ataku Gerrego posłucham.
A Zeel super - jak zawsze zresztą. Poszedłhym też na Gera solo.
_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2015-04-24, 23:35   

a ja widziałem że Gerry J. gra w środę w Aligatorze? może się uda być
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2602
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2015-12-18, 18:58   

na ostatnie dni Adwentu - jedyny okołobożonarodzeniowy numer Soundrops

teledyx nienajlepszy

December
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group