Strona korzysta z plików cookie zgodnie z info.

REMEMBER - jest opcja zmiany ustawien przegladarki :D

The Valley of Oblivion Strona Główna The Valley of Oblivion
The Soundrops official forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
BABTRZJE
Autor Wiadomość
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-10, 12:48   BABTRZJE

jak już wspominałem na Forum Inszym ;) pierwsze odcinki Babtrzj (wtedy jeszcze biednie podane jako "Dziady V, VI" itd.) nie nadają się do publikacji... to znaczy, że można je dać (brawo też) tutaj! zdaję sobie sprawę, że zabawa będzie to głównie dla Pawła, ale może i komuś innemu się spodoba - tak czy siak, proszę o wybaczenie wyraźnej self-indulgence

no to jedziemy z pierwszą, co ciekawe (prawie) nic nie musiałem przerabiać


BABTRZJE I

SCENA I

GUŚLARZ
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie
co to będzie, co to będzie?

STARZEC
Idą tam ze dwa upiora
wnet przepędzim je ze dwora

WIDMO I
My tu suszym, Lodge'a wzywan
a dwunasta już się zbliża
Dajmy poznać co to zemsta
Smakowity kęs tam!

WIDMO II
A bo co to jest ta miłość?
Nienawiścią jest po śmierci
Czekaliśmy ze dwie zimy
ze dwie wiosny, ze dwa lata
Przyjechały - wnet przybyli
kochankowie niezbyt mili
Nawet nie zbliżyliśmy się
Ani słowa, czynu, gestu
Różne tręty tam kręciły
Nam wybrano dwie mogiły

WIDMO I [z żalem]
Ależnawet jednej łezki
nie uroń'ła żadna z panien
Cóż za stan, cóż za wezbranie!

WIDMO II
No, dwunasta już za chwilę
Chodźmy, naszą krew pomścimy
Przestraszymy je jak banie
Będzie zębów zazgrzytanie

SCENA II
[pokój Baronowej; Księżna, Baronowa, Pluszowa Laleczka Księżnej, po prawej stronie Wiatrometr, w lewej ścianie skrytka, w prawym rogu Video, z tyłu wieża stereo, na podłodze zepsuty komputer]

BARONOWA
Już dwunasta, moja droga
Już dwunasta, siostro moja
Idź do swojej komna-ty
Czasu nie można zwol-nić

KSIĘŻNA
Ależ siostro, ja się boję!
Choćby niedźwiedź - to dostoję

BARONOWA
Nie susz tyle - jutro sprawdzian
Małek* wie, ze ja nie umiem
Co za tępy umysł ma ona
Wielka pani, 'ou je parola#

[wchodzą WIDMA]

KSIĘŻNA
Na mój umysł, cóż to znowu?
Przecież zamki w drzwiach elektronowe!
Któż się dostał w nocy tej?
I przestraszył lalkę mą!

WIDMO I
[śpiewa]

Kochałem cię
oh yeh, oh yeh
A ty mnie nie
oh yeh, oh yeh

CHÓR
Kochał on ją
oh no, oh no
Ale ona nie go
oh no, oh no

WIDMO II
[do siebie]
Ale to jest piękna muzyka
On to ma talent, nie ja - ja bzykam!

[głośno]
Oto my - wzgardzeni, upadli
przyszła zemsta - och, jak nagli

KSIĘŻNA
Kimże jesteś, mości Dóhó
całe masz ubranie w puchu!

WIDMO I
Tu obejdziem się bez porównań
Jam był Nowak - spec od równań
Drugi duch - to jakby rózga
jego imiem - waszmość Kuźmiak
Ale to były tylko nazwiska
co tam nazwy - ważne, błyska!
Błyska się za oknem waszym
Wasze okno nie jest naszym!

BARONOWA
[daje mu pogębek]

Ty niegodziwcze! Do mnie w te słowa
Zwracasz się. Przeciem ja nie Tonowa!**
Możesz być duchem, możesz być kluską
Możesz być nawet zwyczajnym Tuskiem
Ale nie będziesz bluźnił w mym domu
Słowami, które przystoją łomu

[daje mu pogębek]

WIDMO II
Dość już pogębków!
Dość już tych jatek!
Przecież nie jesteśmy matek lub dziadek
Myśmy się przyszli zemścić za tamto
Spuścimy wam my tak zwane manto
Nóż w serce wbijem, włosy odetniem
Albowiem włosy się wiążą z mieczem

WIDMO I
Po cóż te groźby. Myśmy nie breny***
Gryźliśmy już przecież szkło z Karl-Zeiss-Jeny
Albowiem bardzo lubimy straszyć
Ale mam pomysł - otwórzmy okno!
Błyska się za nim stateczny ozon
A ma on właściwości amfoteryczne
Przecież my mamy tu zagrać w "Uno"
Manzarek śpiewa let's swim to the moon, oh

KSIEŻNA [do Widma II]
Chodź tu, mój duszku! Chodź na dwa słowa
Będzie to lekcja k'tobie nie nowa
bowiem kto nie miał szczęścia za życia
temu po śmierci love łask użycza

CHÓR
Idź do niej duszku! Idź na dwa słowa
Będzie to lekcja k'tobie nie nowa
Wiedz, że kto nie miał szczęścia za życia
Temu po śmierci love łask użycza

[Widmo II znika]

BARONOWA [do WidmaI]
Przepraszam za wszystko co przecierpiałeś
wiem, że szczęśliwej miłości nie znałeś
Ale kto błąkał się po padole
Ten tam po śmierci jest w swoim żywiole

CHÓR
Zważcie rozważcie wszyscy tę naukę
Zanim pójdziecie z matmy na blaukę****
Bowiem kto błąkał się po padole
Ten tam po śmierci jest w swoim żywiole

[Widmo I znika]

BARONOWA
Ach cóż za noc, co za dziwne pienia
Serce się w mojej duszy przemienia
Czemu zabiłam go la desouxa##
mogłam to zrobić przez te noże dwa

KSIĘŻNA
mój duch nie musiał być zabijany
utonął w jeziorze duch nie bamany###
Szkoda go. Był wszak taki długowłos
Śmierć wyprzedziła mój rewolwr o włos

GUŚLARZ
Tak rozmawiały siostrzyczki dwie
aż przyszedł dzień nowy - Auf Wiedersehen

# "'ou je parola" - przekleństwo francuskie
## "la desouxa" (franc.) za pomocą dezodorantu
### "duch nie bamany" - jeszcze jedna tajemnica poety, należy sądzić, że już nigdy się nie dowiemy

jesień 1992

* nauczycielka biologii
** co???
***"bren"= coś jak "pener" w gwarze szkolnej
**** "blauka" = "wagary" w gwarze poznańskiej
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2012-10-10, 13:53   

:lol:

A Marsjanie też dobrzy!
JUS [szczeka]
hay hay hay hay hay...

:D :D :D

(chyba poszukam sobie swoich...)
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2012-10-10, 14:40   

breny, blauka i ou je parola. Matko, toż dopiero kultowy tekst! :D

To jest dalszy ciąg opowieści, zatrzętej tu http://www.soundrops.pl/viewtopic.php?p=5158#5158
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-10, 15:01   

co ciekawe, zawsze w Triangelsach panowao przeświadczenie, że ten pierwszy, powyższy, był najsłabszy z czterech z drugiej klasy, a tu widzę, że jeszcze następny wejdzie w całości ale już za dużo w nim hermetycznych przestojów, a z Trzeciego i Czwartego to tylko skrawki się nadają :-? (np. wejście PO-wca, you know)

(niestety zupełnie nie mogę znaleźć Piątego - o powrocie Księżnej i Baronowej ze Stanów i kłótniach w Round Triangle... Czyżbym wyrzucił? A może ty Paf coś masz? Nie do odzyskania jest też Szósty - został u Szenroka... Siódmy to to pseudo-Wesele z Marsjanami, a potem zobaczymy ;) )

może jutro Drugi się uda tu wpisać
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2012-10-10, 16:04   

Sprawdzę, ale raczej nie mam. A przy okazji -

Lodge napisał/a:
Możesz być duchem, możesz być kluską
Możesz być nawet zwyczajnym Tuskiem
Ale nie będziesz bluźnił w mym domu
Słowami, które przystoją łomu


literatura profetyczna :shock:
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1617
Skąd: śąę
Wysłany: 2012-10-10, 17:55   

Lodge napisał/a:
bowiem kto nie miał szczęścia za życia
temu po śmierci love łask użycza


:D
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-10, 19:24   

no to jedziemy dalej

BABTRZJE II (z małymi okrojeniami)

(...)

SCENA II
[przystanek tramwajowy]

GERARD
Nie wiem czy aby na trafnym przystanku
Żeśmy wysiedli. Brak tu przystanku

ADAM
Ty głupi capie. Ty wykolejeńcu
Rzekłbym, że jesteś wojennym jeńcem
Tramwaj miał poprost' czerwone światło
A ty wysiadłeś! Och, co za wapno!

PAWEŁ
Pokój, panowie, nie czas na zwady
Chodźcie, zrobimy ze cztery przysiady
Wtedy na pewno wróci nam humor
A co widziałem - między bajki włożym

ADAM
To dobry pomysł, plan znakomity
Szkoda, że mamy na twarzy wykwity
Ale nieznacznie czas nam ucieka
Piesek godzinę czwartą zaszczekał#

GERARD
Dobrze więc, idźmy, ich dom niedaleko
Ale morderstwem jest zabić człowieka
Dlatego dzisiaj będziemy grzeczni
niczym statki na wodzie - stateczni
Ach! Przypomniało mi się tu teraz
Nie mamy róż by wręczyć je. Erazm!
Skocz no po kwiaty! Szybko, pochopnie
a my tu krzywą przerżniem jak snobki

ADAM
Właśnie dochodzim do sedna sprawy
kto jest ciekawy - ten nieciekawy
jest już ten zamek - numer dwunasty
a więc panowie - trzymajmy kasty!

SCENA III

[zamek królewski]

ADAM
A więc panowie - pukajmy we wrota
i przyszła mi na to dość spora ochota
"puk puk" zastukam
Morsem zapukam
a na dodatek
cała ze szmatek

[puka]

BARONOWA
[daje mu pogębek]

Jak śmiesz tu pukać? Jak śmiesz tu stukać?
Jak śmiesz w me progi wchodzić i butać?##
[rozpoznaje przybyszy]
proszę, dziękuję a nawet przepraszam
przecież myślałam... och na mszę dam
wejdźcie, koledzy, wejdźcie - och wejdźcie
a jak wejdziecie, to jeszcze raz wejdźcie

PAWEŁ
Nie mamy wina by wlać je w ten puchar
Nie mamy kwiatów. Ale mamy suchar
Przyjmijcie przeto ten skromny podarek
acz pamiętajcie - to tylko podarek

[zaczyna się improwizacja]

PAWEŁ
[improwizuje]

IMPROWIZACJA###

Będę tu teraz improwizował
a imię jego czterdzieści i cztery
Och co za siła!
Myśli moje chodźcie do mnie!

GŁOS Z PRAWEJ STRONY ___________ GŁOS Z LEWEJ STRONY
bum tararara ___________________ 'ou sialalala

Cytryną zabiłem motylka pięknego
Rower mi zepsuł rowerka małego
Ale to już ostatnie spotkanie
Woda nie idzie w parze z pożarem

GERARD
Ach cóż za mowa, cóż za piękne słowa
Cóż za improwizacja szalona!!!

KSIĘŻNA
Skończmy te wielkie, nocne rozróby
chodźmy do środka
[do Pawła]
chodźmy, mój bóby

[wchodzą do środka]

SCENA IV
[zamek]

KSIĘŻNA
Chodźmy do komnaty ciemnej lub nie
albowiem chodźmy na strych - oh yeh*

BARONOWA
[daje pogębek Gerardowi]
Ależ przepraszam, Gerardzie młody
wszak pomyliłam twą twarz ze stołem

ADAM
Chodźmy do piwnic, zgłębmy tajemnice

PAWEŁ
Albo agrest zasadźmy, domownicy

GERARD
Bardzo źle się nagle poczułem
Tak jak gdyby się w serce ukłułem
czy to jest miłość, czy only dwa słowa
wyrzućcie mnie rzez okno, niech skonam

BARONOWA
Cóż mu się stało?

KSIĘŻNA
To przez twój pogębek

[Gerard wypada przez okno]

PAWEŁ
Cóż to za loty ćwiczy nasz kolega?

Czyżby to były ze dwa duże mega-
bajty, a może nauczył się fruwać?
[słychać huk spadłego ciała]
Nie, nie, on jednak nie umiał fruwać...

KSIĘŻNA
Szkoda go, miał tak dużo kaset...

BARONOWA
Widziałam u niego taki ładny kastet...

PAWEŁ
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr
Teraz nas jest dwóch i wasza liczba dwa jest

GERARD
[wchodząc]
Poprawka, ja żyję, tam leżał materac
Czas zacząć od początku, arei endmerans####

[wchodzą na strych]

#kiedyś zamiast zegarków ludzie nosili zwierzęta na rękach
##"butać" - narkotyzować się butaprenem
### tutaj zaczyna się improwizacja
#### "arei endmerans" (franc.) tak właśnie: od początku

zima 92/93

* nie zapomnę jak podczas pierwszego czytania (na jakiejś lekcji oczywiście) Adam spojrzał na mnie znacząco w tym momencie i zapytał: to która to jest ta Księżna, K. czy M.? :)
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
Ostatnio zmieniony przez Lodge 2012-10-11, 00:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2012-10-10, 21:35   

Lodge napisał/a:
kiedyś zamiast zegarków ludzie nosili zwierzęta na rękach

Padłam! :lol:
Lodge napisał/a:
[Gerard wypada przez okno]

PAWEŁ
Cóż to za loty ćwiczy nasz kolega?

Czyżby to były ze dwa duże mega-
bajty, a może nauczył się fruwać?
[słychać huk spadłego ciała]
Nie, nie, on jednak nie umiał fruwać...

KSIĘŻNA
Szkoda go, miał tak dużo kaset...

Zabiła mnie każda linijka po kolei (i jeszcze okoliczne)! :lol:
Lodge napisał/a:
Teraz nas jest dwóch i wasza liczba dwa jest

Właśnie. Aż do tego momentu czytając to, myślałam sobie, biedny Adam, poszed z Wami, a zabrakło dla niego bliźniaczki. ;)

To ja się może wtrącę i przytoczę swój wierszyk (z czasów studiów) mający wiele wspólnego z Babtrzjami, bo też parodia, też Mickiewicza zresztą i adresatem jest co prawda nie bliźniak, ale brat (zwan Aniołem), podobny do swego brata (zwanego Bydlęciem). ;)
Niestety, uprzedzam, że nie ma tu krwi i dramaturgii, tylko zwykła nudna sielanka-wzdychanka. ;)

Aniele! Miłości moja! Tyś jest skarb nad skarby!
Każdy dzień bez Ciebie jakże lichy, marny!
Z Tobą - lśni jak księżyc na czarnym życia niebie.
Lecz Ty, jakże wielką Cię darzę miłością - nie wiesz.
I jesteś daleko. Dziś piękność Twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie.

O Ty, co gdzieś niebiańskie zamieszkujesz wyżyny,
W sobie znanym czasie na ziemskie zstępujesz doliny!
Wraz z sobą przynosisz rajskiego powiew wiatru,
Promienie rajskiego słońca i pył rajskich kwiatów.
Twe anielskie loki nieziemskim blaskiem rozświetlają ciemności,
Jako też i Twe oczy pełne gwiazdom właściwej światłości,
I też jakoby Twój uśmiech, jak dwa słońca olśniewający.
A nosek Twój pełen drobnych piegów, czyż nie jest czarujący?
A że skrzydeł nie masz? Ach, cóż skrzydła - marnością!
Jeno puch marny. A jestże też przecież możliwością,
Iż złożywszy je misternie, skrywasz pod odzieniem,
By zwykli, ziemscy śmiertelnicy nie mogli poznać Ciebie.
Aureoli nad głową Twą też wprawdzie ujrzeć nie sposób,
Lecz sądzę, iż złotą będąc, skryła się wśród Twych złotych włosów.
Lecz serca mego, Aniołku najdroższy, oszukać nie umiesz,
Nie uda Ci się skryć przede mną w zwykłych ludzi tłumie.
Ujrzałam Cię kiedyś, na wysokościach, raz, pewnej niedzieli,
Jak w chórze śpiewałeś: Alleluja! Tak czynią wszak tylko anieli!
Aniołku! Nieziemska istoto! Twe imię w mym sercu wyryte,
Pełne są Ciebie me sny najpiękniejsze, moje myśli skryte.
Tonę cała w nieprzebranej tęsknocie za Tobą, jakoby w oceanie.
Świat ten kiedyś przeminie, lecz Ty w mej pamięci zawsze pozostaniesz!

Ale żeby Was nie zemdliło od tej słodyczy, dodam sprawie pikanterii, zdradzając pewien szczegół - to Bydlę było moją ówczesną wielką miłością, nie Anioł. W tamtym czasie zwykłam powtarzać zresztą radośnie, że serce ludzkie ma przecież aż dwie komory (i do tego jeszcze dwa przedsionki ;) )
(Oto jest pytanie - jak zakochać się w jednej bliźniaczce i nie zakochać się automatycznie też w drugiej? ;) ) (wybaczcie pisanie głupot, ale ten wątek cofnął mnie mentalnie do czasów, kiedy człowiek był młodszy. ;) )
Z drugiej strony, Anioła darzyłam uczuciem dziwnym, absolutnie platonicznym, Bydlę natomiast uczuciem jednoznacznie damsko-męskim, gorącym i burzliwym, przeradzającym się z miłości w nienawiść i z powrotem. Pod jego adresem też mam dwa głupie wierszyki, też parodiujące chyba Mickiewicza, choć bez wskazań na konkretne dzieło, napisane - jeden w okresie miłości, drugi, nawiązujący doń, w czasie nienawiści. Ale nie wiem, czy się nadają do publikacji. Na pewno większa beka, ale też niższy poziom i momentami zwykła żena... ;)
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-11, 00:16   

ładnie napisane!

(my też robiliśmy parodię Pana Tadeusza - nazywała się "Pan Tramwaja" ;) )
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-11, 10:05   

jako się rzekło, teraz wielki zastój

Z Babtrzji III jedynie krótkie rzeczy można pokazać, i to ze wstydem, i to z komentarzem, że w SCENIE I chodzi o grę Uno, pewnego wariantu makaa, w które pykaliśmy chronicznie na przerwach niemal wszyscy chłopaki z klasy
, a i tak przedstawiam wycinki tylko dlatego, żeby naprowadzican wejście FACETA OD P-O



BABTRZJE III (wyciung)

INWOKACJA
Jam jest kreator
Tyś jest syntezator
Tu jest kreacja
A tam syntezacja

SCENA I
[sala 112; grają w Uno]

GUŚLARZ
Ciemno wszędzie, głu... po co te formalności
Zagrajmy se w Uno, Inteligenta lub w Kości

ALBI
[śpiewa]
Full zielonych kart...

CHÓR
Brief niebieskich kart

ALBI
Dobra, rozdawaj Misiu, a żwawo
Trampo#, niedobrze być tą enklawą
[misiu rozdaje karty]
Zamknij ten pasztet, bo nieco pachnie
Albo też zamknij pachnący pasztet

ALF
Czemu nie rozdał mi tu nikt kart?
Napisane w senniku: "rozdał pięć kart"

WAWRZON
Masz tu pięć kart, albowiem dżdżysty
jest dzisiaj dzień a stół jest czysty

[grają]

ALBI I MIŁO
Powiedzmy to w dwójkę...

PAKO, DOMAR i REKIN
... a nawet w trójkę

WSZYSCY
Wawrzon ma stopa - jak ciocia z wujkiem

ALBI [do KAROSI]
Zamknij te drzwi, ty [w oryginale skreślone słowo "pzie" i napisane:] mała dziewczynko
Albo ci zrobię krzywdę tą bombką

ALF
Grajmy, och grajmy, bo czas ucieka
napisane w senniku: "Lady Makbet - a"##

TRĄBKA
Trututu

WAWRZON
Nie powiedział on "Uno" - łykanie!
A kto nie wierzy, niech sprawdzi w encyklopedii

[dzwonek]

ALF
Ach, rumby dźwięki dosłyszam w dzwonku
Napisane w senniku: "zakończ od początku"

SCENA II
[tamże]

ALBI
To co, że dzwonek
Prze'ż ładny dzionek
Grajmy więc dalej
[wchodzi PO-wiec]

albo i nie...

PO-WIEC
Ach co za hańba, cóż to za hańba
Cóż to za hańba, hańba i hańba!

ADAM
[do siebie]
"Hańba" to jedno słowo co zna on
trzeba to przyznać - monome adrion###

PO-WIEC
Cóż to za hańba - to wielka hańba
gracie tu w karty - och, co za hańba
No więc, jak to mówią - będzie nagana
Jak mu tam, Wawrzon, jak to mówią - nagana

ALBI
O co mu chodzi, o co mu lata?
Chyba mu pępek świata

PO-WIEC
Zaraz cię spytam, jak to mówią - zapytam
Co to: "zadania obrony - Pyton"?

ALBI
Oto zadanie: walka z pytonem
Pożar to płonięcie ognia z mozołem

PO-WIEC
Cóż za odpowiedź! Celujący stawiam
Bo - jak to mówią - się zastanawiam
[dzwonek]
Koniec już lekcji, co będzie? Koniec
Jak to tam mówią - hańbą okryci

PROWOKACJA

Jam jest kreator
Tyś jest Sepultura
Tu jest kreacja
A tam - Sepularyzacja

# "trampo" - przekleństwo tureckie
## pełny tekst sennika: "jego żoną była Lady Makbet, a jego mężem - Makbet"
### "Monome adrion" (franc.) monomery górą

wiosna '93

Z BABTRZJI IV nic się nie nadaje do publikacji, natomiast z BABTRZJI V (lato '93) pamiętam tylko taki kwiatek:

RĘKA ADAMA
Bolę!

ADAM
Ręka mnie boli, 'ou je parola

(...)

ADAM
Gerard, w warząchwi lepszą słyszałem
frazę, niż ty przed chwilą zagrałeś

GERARD
A czy ty myślisz, że twój oh pianin
nie jest rozstrojon? Lepiej już Stalin
grałby niż twój instrument obfity...

PAWEŁ
Wy tu krzyczycie, a te wokalizy
które tworzycie, są jak z walizy
wzięte...

TELEFON
Dzwonię!

ADAM
Telefon dzwoni. Muszę odebrać
Ale lidera grupy odebrać

obiecuję, że następne wejście będzie mądrzejsze ;)
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2012-10-11, 12:09   

Mam prawie taki sam ubaw, jak wtedy, gdy to czytałem po raz pierwszy :D
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-11, 12:53   

teraz w kolejności są znane już z UT

BABTRZJE VII

PROLOG

JUS [szczeka]
hay hay hay hay hay...

WARDOWNIK
Psy szczekają
będzie groźnie

SCENA I
[statek kosmiczny; na pulpicie sterowniczym obraz Jana Matejki "Bitwa o Wenus"; na zdalnych axizstrotach fragmenty stroju narodowego Marsjan]

MARSJANIN I
oto ziemia, oto ziemia!

MARSJANIN II
To nastroje nam odmienia!

PANNA MŁODA
Cy to zjemia? Cy to zjemia?

PAN MŁODY
Tak, to ziemia. Takim szczęśliwy!
Takim szczęśliwy!

SCENA II
[statek kosmiczny; w taśmy dźwięki poloneza]

MARSJANIN I
Co to za dziwne dźwięka?

MARSJANIN II
Toż to poezja, męka!

PANNA MŁODA
Walić ich po mordzie!

PAN MŁODY
Ależ my tu nie o modzie!

MIŚ USZATEK
Głupie to i nieszczęśliwe...

CHOCHOŁ
Rzućcie czar,
czary-mar!

MARSJANIN I
Kajak, kajak, kajak!

CHOCHOŁ
Powiedz wspak
czaru tekst!

MARSJANIN II
Kajak, kajak, kajak!

CHOCHOŁ [ze smutkiem]
O-la-la
Nie wyszedł czar...

SCENA III
[statek kosmiczny; ci sami plus ja]

JA
ja są na rynku
w czerwonym budynku

MARSJANIN I
Czuję już the Ziemi smród
miałeś chamie złoty róg

PANNA MŁODA
Kajsim Zjemia? Ja nie widze
Tak w kółecko, tak w kółecko...

MARSJANIN II
Ciekawm' ja kto nas powita...

PANNA MŁODA
Ci ty pytas? Co ty pytas?

PAN MŁODY
Zamknij ryj już miła żono
(chyba żeś ty jest Y. Ono)

MARSJANIN I
Nie, bo tyś nie jest Lennonem

PAN MŁODY [z upojeniem]
A to fakt, a to fakt...
Tak w kółecko, eee... w kółeczko

SCENA IV
[tamże]

POETA
Krwawe grzmoty mej wiertarki
Liżą rany mojej marki
Ojczyzna płonie, jej czarny ogień
Palto roznieca na mym wagonie

RYCERZ
Wenus zdobywałem...

POETA
Daj spokój, daj spokój!

RYCERZ
Wenus zdobywałem...

POETA
Ten żar! Te upiory!
Te mozolne, warowne zamki! Te stwory!
[płacze]
Nieba zaklęte, barwne przestwory
Nie, och nie strzelaj, napiszę utwór!
Och co za przestwór, magiczny utwór!

PANNA MŁODA
Sonetem, braciszku, czy ośmiokątem?

POETA
Nie! To będzie utwór-wanna!

RYCERZ
Wenus zdobywałem...

SCENA V
[lądowanie]

MARSJANIN I
Dmijcie w dzwony, lądujemy!

PANNA MŁODA
Cymos stery? Cymos stery?

PAN MŁODY
Hanko! Nie rób tu histerii
bo nie wejdziem do historii

PANNA MŁODA
Śniłam ja o niebie małym
Co to niebo? Co to niebo?

RYCERZ
[kładzie ręce na jej sercu]
O! Tu niebo właśnie

PAN MŁODY
Gdzie te ręce, gdzie te ręce!

MARSJANIN I
(Jakby mnie ktoś pytał,
To ja jestem tu, w łazience)

MARSJANIN II
Wylądowaliśmy

PANNA MŁODA
Tus tus była kraksa

PAN MŁODY
Nie rób mi dziwaxa!

SCENA VI

NAUCZYCIEL
Nowak wyraźnie epatuje tu filistra
jakby feerią barw...
No to zadanie domowe:
"las", "woda", "Morze", "główka". "palik", "ogień" -
-zrymować i odejmować

DZWONEK
Rozlegam się!

PANI WŁADZIA (WOŹNA)
Dziękuję, Gerard, że w twojej sztuce nie
musiałam wduszać guzika...

SCENA VII

POETA
Oto Ziemia! Oto róg!
Zadmij, bracie, w złoty róg!

JASIEK
Noco, przecie tero nie ja mom mówić

CHOCHOŁ
Nawet kiedy mogłeś zgubić
złoty róg
nie mogłeś mówić...

[aktorzy popełniają samobójstwo]

NAUCZYCIEL
Tak upadł kolejny mit!!!

wiosna '94
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-11, 13:11   

a teraz będzie mash-up dwóch kolejnych części, myślę że w niczym im to nie zaszkodzi

BABTRZJE VIII & IX UNITED (wypisy)

SCENA I

GERARD
Proszę o głos!

ADAM
Dobrze, oh yes

PAWEŁ
Myśli się dobrze gdy wątrob' jest

SYN
Jestem mym ojcem

DZIADEK
Jestem ich synem

GERARD
Jestem potwornym hello'em - Lynnem
Może też jestem grą - kołomyją
Lecz chciałbym oddać głos na r'wolucyję!

PAWEŁ
Tak. Rewolucja!
Do głosu Gera zgłaszam mą polis

ADAM
Jest już nas trzech plus trzech to sześć
A to ci pech, a to ci pech!

GERARD
Czas więc już rewolucyję wzieść
Czas już najwyższy rzec im: "hello"

SCENA II
[trasa Warszawa-Poznań; mijają się dwa pociągi]

POCIĄG I
Cześć Osobowy, dokąd tak grzmisz?
Czyżby wlazkotek napłotek Ci?

POCIĄG II
Weź się ty gnoju! Opamiętaj swe koła
Albo zabulisz czterdzieści koła!

KONDUKTOR ŁASKA-WY
Tak rozmawiały pociągi dwa
We must hold on, we must try

SCENA III
[kort tenisowy - grają Król i Królowa]

CHOINKA
Jestem monumentalną stokrotką
Och, ja przepraszam... to nie kartka...

PAWEŁ
Patrzcie panowie - mamy okazja
Patrzeć jak bawi się burżuazja

ADAM
W tenisa grają. Ach jak tu grają
Patrz! Król chce piłkę nad siatką posłać!
[dziwi się dziwi Adama postać]

GERARD
Rozumiem, Adam, że grasz ty w tenisa
Rzadko. Chcę tobie jednak wyjaśnić
Że właśnie tenis nad siatką pełznie!

PAWEŁ
Co tam szczegóły. Ważne że grają
A poddanymi się zająć nie kaczka

RACZEK
Nie masz ci losu nad Tomka Raczka...

BLIŹNIACZKI
Panowie. Przecież my nie trzworatrzki...

[Król'wa posyła piłkę na aut
dziwi się sędzia, dziwi się kat...]

SĘDZIA
Net! Ach net*! Jam wyraźnie widział!
Śniegi nad morzem tam Kilimandżaro

KRÓL
[do kata]
Tam do kata! Ściąć go!

[KAT idzie do kata, ale spostrzega, że przyszedł do samego siebie
i bardzo zadziwion i strwożon]

PAWEŁ
Widzicie jacy tu rządzą głupki
zjedzmy se chrupki

SCENA IV
[noc rewolucyjna]

ADAM
Cześć hipopotam
co tam nam dzisiaj zahipopotasz?

HUMANISTA 150
Pragnę tu dodać już bez trututu
mówi się poprawń': the hipopotu

CISZA
Cisza! Ach cisza!
Ciszaaaaaaaaą!

JEZIORO JEZIORO
Łabędzie łabędzie

PAWEŁ
Tak dokonała się rewolucja...

SCENA V

AUTOR
Na scenę piątą nie mam pomysłu
zacznijmy czytać więc Scenę Szóstą

SCENA VI
[zamek królewski]

[wchodzą; Adam, Adam, Adam, Adam, Paweł, Gerard z Kukułką Protazy, wszyscy się śmieją, Adam, podchodzą do obalonego Króla
Obalony Król przekazuje koronę w ręce Adama, Pawła i Gerarda, Adam, zapada cisza]

ADAM
Adam!

SCENA VII
[konferencja prasowa]

GERARD
Witam ja wszystkich fotoreporterów
oraz też zwykłych tych reporterów
[na sali kurtuazyjny śmiech]

PAWEŁ
Mija już pierwsza godzina naszej władzy
Ogłosi tu kuk'łka Gera - Protazy

KUKUŁKA PROTAZY
oto są trójki królów rozkazy:
pierwszy on rozkaz (Adam go pisał):
"lalalalala hejhopsa ryczałt"

CAŁA SALA
Śpiewa z nami:
"Lalalalala hejhopsa ryczałt!"

KUKUŁKA PROTAZY
Drugi the rozkaz (już przedostatni):
"Lalalalala hejhopsa ryczałt"

GERARD
[z dumą bijąc się w piersi]
Jam to wymyślił, jam to napisał!

KUKUŁKA PROTAZY
Trzecim rozkazem zajmą się płązy
Brzmi on: "tatarak trutut magazyn"
Oto są trzy
rozkazy trzy!

FOTOREPORTERZY
[zgodnie]
Protazy! Jakażeś mądra ty!

SCENA VIII
[taniec benzenu na ogniu]

KRYSTYNA LOSKA
Dzień dobry dzieci. Ten kosz na śmieci
Co jest w mym studiu - jest na studniówkę
Zatem w dzisiejszej li dobranotzce
Wasz Miś Uszatek palnie wam mówkę

MIŚ USZATEK
Dzień się już kończy. Zima się kończy
Ciekawm ja jestem czy Prosiaczek się też kończy...

CZISZA
Trwam i trwam
na 102

SUFLER
Prosiaczek, świnio, na ekran wchodź!

HARRISON
Bo ci zaśpiewam It's All Too Much!

OFICER SS
Przepraszam za zmianę w tej dobranocce
Ale Gestapo - za zmazy nocne -
Grubbę Prosiaczka aresztowało
i musi zabulić czterdzieści koła!

AUTOR
Jak już tu w kraczasz to mego utworu
to nie urządzaj mi tutaj otreauru#
Żeby do rymu mi siezgadzało
trza było pow'dzieć: "czterdzieści kało"!

KAŁ.O
Czy ktoś mnie wzywał? Oto nadchodzę
Mogę zapytać: "kał o. are you?"

TRĄBKA
Trutututu trutututu!

MIŚ USZATEK
Trochę d'br'nocka nam nie udała
Do tego mama Prosiaczka się schlała

KRYSTYNA LOSKA
Wybaczcie dzieci dzisiejszy nietakt
dla odprężenia zrobię wam dwutakt

[robi im dwutakt, lecz to jak pies z kotem
dzieci uchlane leżą pokotem...]

SCENA IX
[sypialnia królewska]

ADAM [do lustra]
No, ale jestem piękny the król

GERARD
Zaraz, chwileczkę, to ja jestem król!

PAWEŁ
[wchodząc]
Lalala, król, król jestem Walii
Ad, Ger! Co wy robicie tu w mojej sypialni?!

KUKUŁKA PROTAZY
Istny to maślank' - proponuję , koledzy
ładny i ładny trójpodział władzy

GERRD
Żaden trójpodział! Chwileczkę, co to?
Dlaczego nie ma tu "a" w moim Fordzie?

A
Nie chcę tu słuchać jak się kłócicie
Przechodzę do imia Adama mianowicie

AADAM
Po co mi w n'zwisku "a", "a" i "a"?
Prze'ż lepiej brzmią dwa "a" ("a", "a")

PAWEŁ
Lepiej już dać to "a" osobie
Co i tak jest pierwsza w spisie ludności

AARON
Dziękuję, nie skorzystam...

A
Dobrze już dobrze, wracam do Gera
ale już proszę o zgodę w Triangelsach

PAWEŁ i ADAM
Dobrze już dobrze
[i przyciął wąsa]

SCENA X
[loch podziemny w kościele st. Jana]

SZYLDWACH
Hasło!...

GŁOS
Winkelried!

SZYLDWACH
Tędy.

[schodzi do podziemi w przebraniu księdza]

SZYLDWACH
Hasło!

WINKELRIED
Winkelried!

SZYLDWACH
Nie mogę wpuścić Ciebie albowiem
(choć dumnie zabrzmi to co tu powiem)
Ty się po prostu mi przedstawiłeś
A hasła wcale mi nie podałeś...
Do broni bracia, do broni hieny!
Zabijcie zdrajcę, zabijcie jego!

AUTOR
Dobić go! Dobić!
Został mu się Renault...

SCENA XI

SCENA V
Zanim wejdzie moja siostra
Pragnę pozdrowić moją ciocię

SCENA XI
Dosyć już tej kryptoreklamy
Zaczynam się i nie jest to chrabąszcz

CHRABĄSZCZ
Dlaczego nie jestem wcale to ja?
Też chcę wystąpić w "Babtrzjach", no nie?
Na festiwalu młodych talentów
rozgrzałem wszystkie kaloryfery

AUTOR
Dobrze już dobrze, dość już tych głupot

DOBRZE
Czy ktoś mnie wołał?

TUPOT
To ja, twój tupot!

PRZYGŁUCHA STEWARDESSA
Jestem już jestem. Mam ten żywopłot!

SCENA XI
Jak państwo widzą - chyba nie wyszłam
Dobrze, bo autor chce mnie już skończyć

AUTOR
A ściślej mówiąc - już cię zakańczam!

SCENA XII
[zamek królewski]

FALLON
Jestem z "Dynastii" piękna Fallon
Czas rozpocząć na Zamku balon

AUTOR
"Bal", ty kreuturo! Za co ci płacę?
Wracaj do Dexa albo cię skrócę!

UŁAMEK
Ja bardzo przepraszam, mnie się nie skraca!
Można mnie n'jwyżej ładnie uprościć

GOŚĆ [do "U"]
Czas, moja "U", mnie grzecznie ugościć

[bawią się goście na balu w Zamku
bawią się, tworzą nowych potomków...]

TUWIM
Nagle gwizd!

[dokonuje się przewrót przywracający dawny porządek królewski]

SCENA XIII

KUKUŁKA PROTAZY
Wiecie dlaczego Triangły przegrali?
Bo jestem szpiegiem!
Wiecie dlaczego koniec tych "Babtrzji"?
Z miseczki mleko!

#to nie urządzaj mi tutaj otreauru (franc.) - nie urządzej mi tutej studniówki

wiosna/lato '94

* (wszędzie by zmieścił imię swej bóbej ;) )

____

wszystkie dotychczasowe Babtrzje jak widać mają bardzo dużo elementów nużących, żenujących i niedoważonych

wszystkie jednak prowadzą bardzo logicznie (już tu powyżej zaczyna się przejmowanie kontroli nad utworem przez postacie, a nie znałem jeszcze wtedy "Śniadania mistrzów") do pierwszych dojrzałych Babtrzji, czyli Ballady o jutrze

ale to chyba - nomen omen - jutro
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1095
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2012-10-11, 14:58   

Lodge napisał/a:
dużo elementów nużących, żenujących i niedoważonych

Ale czyż nie na tym właśnie polega jedyne w swoim rodzaju poczucie humoru, jakie ma człowiek w czasach liceum? :mrgreen:
Kolejne oćcinki czytam nie tylko ze śmiechem, ale i z łezką rozrzewnienia i nostalgii w oku. :D Nawet w tą hermetyczność można się spokojnie wczuć!

U mnie w klasie wraz z 3 koleżankami, obok których siedziałam, zabawiałyśmy się nagminnie w pisanie pod swoim adresem nawzajem kawałów bez sensu (czasem w nonsensowną korespondencję). Zasada była prosta - im głupsze, bardziej nonsensowne, niedoważone i żenujące, tym lepsze! :D
No, ale też nikt nie znalazłby tam żadnych genialnych ponadczasowych perełek, takich, jakie są w Babtrzjach. :)

No, w każdym razie czekam na kolejne Babtrzje niecierpliwie! :) A może i 'Pan Tramwaja' też mógłby tu trafić? Tytuł brzmi zachęcająco! :D
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2553
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2012-10-12, 10:22   

BABTRZJE X - BALLADA O JUTRZE

SCENA INTRO

CUDZOZIEMIEC
Przepraszam dobry człowieku
jak mogę dojść do jutra?

DB. CZŁOWIEK
[choć trochę sprytny]
Idź do Maroł.

TŁUMACZ
Go to Morrow.

OBWIESZCZENIE
What a wspaniałe intro!

SCENA 0

DRAMATIS PERSONA
Wiesz co?

ODPOWIEDŹ
Brzmię tak.

DRAMATIS PERSONA
Aaaaaaaa
to przepraszaą

SCENA I
[w oryginale na samym dole kartki]

PYTANIE I ODPOWIEDŹ
Czy jest sens zaczynać scenę pierwszą w sytuacji,
kiedy do końca kartki zostały tylko trzy,
a nawet dwie linijki?
Nie.

SCENA I
CHÓR
[na melodię "Jedna łza"]
Śnijmy pieśń o naszym psie Trąbalskim
Śnijmy pieśń o naszym wizawi!

CĘZOR
I teraz nie wiadomo czy to autor taki niedouczony
że pisze "WIZAWI", czy to chór
taki niedouczony, że tak śpiewa?

AUTOR
No nie... Patrz pan: vis-à-vis, vis-à-vis
"Vis-à-vis"

CHÓR
[śpiewa]
Ale patrz pan na nas. Aaaa vis-à-vis
O-ho-ho-ho-ho vis-à-vis, vis-à-vis!
I nas jest więcej!

CĘZOR
To kto zawinił?

AUTOR I CHÓR
[razę]
To KARTKA!

[Lodge uderza w dzwony. Dzwony Szczebrzeszynie!]

KARTKA
[milczy]




CUDZOZIEMIEC
Bardzo lubię jutro. Chyba ja dojdę do jutra?
Bo ja je lubię. Serio.

SCENA II

SAMOBÓJCA
W moich naczyniach krwionośnych
płyną tylko łzy
W Twoich oczach cudacznych
widzę swoje sny
W moich zmierzwionych włosach
mieszka cała dynastia piastowska
W moich... Cholera, dosyć, dosyć!!! Nowak!!!!
Ta kwestia jest okropna!
Ja tego nie wytrzymam!
[bardzo się zżyma i trochę płacze]

AUTOR
Nie cyraj.

Uspokoją cię szachmaty.

SZACHMATY
Tiriririri tararararam!
Z nami w każdy bój!
Z nami w karty grać!

[tańczą]

My jesteśmy szachmaty co się zowią!
My jesteśmy w pewnym stopniu Jelcynem!
My jesteśmy Vix-Vax-Vox!#

[Samobójca gra z Szachmatami w szachy]

CUDZOZIEMIEC
To znowu ja. To znowu ja. Wol.

SCENA III

PAPIEŻ
To kłamstwo! Ja wcale tu nie występuję!

AUTOR [wyjaśnia]
Nieprawda. Właśnie Ksiądz Papież wystąpił.


SCENA IV


CUDZOZIEMIEC
Jak mogę dojść do jutra, bo trochę nie wiem?

NIE WIEM
Ja?

KOLEGA Z ŁAWKI
[szeptem]
Tak, ty. Wyczytał cię.

NIE WIEM
Jestem!

CUDZOZIEMIEC
Jak mogę dojść do jutra?

NIE WIEM
Nie wiem.

SARDONICZNY KOMMEN TASCH SARDYNEK
Całkiem logiczne

AUTOR
Jeszcze trochę miejsca zostało do końca strony, co by tu... Panowie, może Wy?

MISIU I REKIN*
[śpiewają ostro]
My jesteśmy dwa zwierzaczki, Misiaczek i Rekinek, hop-hop-hop!
My jesteśmy dwa zwierzaczki, nośne baczki, ostrze taczki, zaląg waśni, młode wiśnie...

AUTOR
Dzie... dzięki, panowie!

JULIUSZ CEZAR
A skąd tu ja w tym utworze?

SCENA V

LAMPA
Wiszę tu i wiszę

WYŻYNA
Wyżę tu i wyżę

ŚLIWA
Wiśnia tu i wiśnia.

CUDZOZIEMIEC
JA nie wiem wougle gdzie jest to jutro jest!
Ty mi powiec, Śliwku.

ŚLIWA
Wiśnia tu i wiśnia.

SZTUKA
Monotematycznu.

SCENA VI

MAREK ANTONIUSZ
A skąd ja tu w tym utworze?

SPONSOR
No cholercia, Nowak... Ty wiesz jakie to jest
kosztowne sprowadzać do utworu takie odległe
postacie? Ja już nie mówię o pieniążku dla Zelmera...
Więc albo im dasz jakieś porządne kwestie
albo ja wycofuję swoje wkładki

AUTOR
Tu kochani widzicie jak sztuka pada deszcz

SPONSOR
Bum, bum - tiki dum! Paraboboboboczkwil!

SPONSOR
To nieprawda! Ja tego nie powiedziałem!
Ja protestantyzm!

JULIUSZ CEZAR
To mam już tak trochę ładnie mówić?
No dobra. Ekhm... ekhm...

[Marek Antoniusz tymczasem szczypie
go w pośladek tymczasem]

JULIUSZ CEZAR
Marek, ty gnoju! Ou... cholercia, zapomniałem,
że jestem na wizji... Hm.. hm... ten... To może taki mały tanecznik?
Uwaga:
Jawor, jawor, jaworowi ludzie...
All tógewa!

[Marek Antoniusz nie poprzestaje. To chyba...]

CUDZOZIEMIEC
[do Juliusza Cezara]
Sorry, boy. Nie wiesz może gdzie jest jutro?
No.. takie jutro, ja wiem... no nie wiem...
Ale bym tam chciał dojśćj.

JULIUSZ CEZAR
... dla Pana Starozdy!

SPONSOR
Och, kureczka... Przepraszam, Nowak, ale ja budowy
mostów nie będę sponsorować. Nie dam pie-
niędzy nie dam.

[Antoniusz tymczasem wgryza się już w paznokieć]

MISIU I REKIN
...dwa zwierzaczki... kąpo-kąpo-kąpo!...
apocalypso!...


SCENA VII

ALL TÓ GEWA
Now!!!

AUTOR
Tak, tak, tak! Hola-hola-hola!
Smok-variete-lądzwa!
Szczur i makolągwa!
Oto w moich ustach
zabrzmi scena ósma!

[brawa i konsternacja, ale brawa...]

SCENA...

CUDZOZIEMIEC
Zanim jednak scena ósma... Ja bardzo proszę,
powiedzcie mi do cholerci, fuckcik, gdzie
jest
jutro?

SCENA VIII

ZŁOTA RYPKA
Gerardzie och Gerardzie (a nie Kierkegaardzie)
Jakie mi życzenia
teraz wyseplenisz?

AUTOR
No wies, po piersie Lennina, po drugie zeby ktos
wrócił i po cecie zebys zrobiła 10 pompek

RYPKA
Ale mądre życzenia! O cholercia,
jaka jestem zakachwatowana!

JULIUSZ CEZAR
Czy w Beatlesach grał może Marek Antoniusz?

STOPROCENT
Witam, witam, heja! Heja, heja, wougle!
Jestem Marek Niedźwiedzki, na
pytania ja trochę odpowiadam na
pytania!

[a RYPKA robi pompki]

STOPROCENT
A więc czy Antoniusz
Marek grał w Beatlesach?
Oddam głos do studia -
- wszystko się wyjaśni!

MAREK ANTONIUSZ
Nie umiem odpowiedzieć na to i układ warszawski

[a RYPKA wciąż robi pompki]

OKTAWIAN AUGUST
A co ja robię w tym utworze?

[a Marek Antoniusz znowu uszczypnął Cezara]

CUDZOZIEMIEC
[dokłada swoje trzy grosze]
Proszę bardzo. Oto wymagany boilez.

KASJERKA
Za mało mi pał dał pieniędzy, ale to nic bo to
ja zabiłem Laurę Palmer

SCENA IX
[żywcem zerżnięta z powodu]

ADAM
Paw, do tej pory juzosiem scen minęło, a my
nie mieliśmy jeszcze żadnej kwestii...

SAMOBÓJCA
Nie martwcie się, ja po swojej o mało się nie powiesiłem.

PAWEŁ
A ile zarobiłeś?

SAMOBÓJCA
Dwa kilosy.

PAWEŁ I ADAM
[dziwią się]
Oj cholercia, spo-ro!

SAMOBÓJCA
Ale słyszałem, że Baronowa za rolę w pierwszych Babtrzjach
dostała wannę...

[a RYPKA już skończyła robić pompki]

AUTOR
[fałszywie tłumaczy]
No bo ona wtedy była w stanach...

BARONOWA
[daje mu pogębek]

ADAM
...a dobrej kwestii jak nie ma, tak nie ma...

[smutno się kończy dziewiąta scena
ale nie cyraj, jeszcze się dokończy]


SCENA X

NAUCZYCIEL
Odwołania współczesne do antyku. Do odpowiedzi...
Adam...

ADAM
[zaciera ręce]
Teraz mu powiem!

[podchodzi do odpowiedzi, trochę kołuje, ale jednak,
a RYPKA już dawno przestała robić pompki]

ADAM
Odwołania współczesne do antyku to na przykład
"Ballada o jutrze" Kuźmiaka na przykłąd...

[zawisł grom
para-gą]

SCENA XI

CUDZOZIEMIEC
Widzicie, mam taki problem. Problem bardzo
niedobry. Jak myślicie, gdzie może być
to jutro? Bo ja nie wiem, cholercia, członcik...

ZATRUT
No cóż, 25 lat pracy trenerskiej, to bardzo dużo.
Jak każdy zawód, także i ten przynosi nieco stressów.
Bardzo nieładnie jest kiedy do drugiej ligi spada
zespół do drugiej ligi. Wtedy zwykle krzyczałem:
Do Boju!

CHÓR
You - you - you!

ZATRUT
Zamknąć ryyeah!!!

SCENA XII
Właśnie zaczyna się scena XII się właśnie zaczyna

CUDZOZIEMIEC
Powiedz mi gdzie jest jutro autorze, bo cholercia
się zdenerwnę!

AUTOR
(w oryginale rysunek toru kolejowego spadającego na nogę człowieka,
zapewne na twarzy ma wypisane "au")


SCENA XIII

CIEMNIEJSZYM
Cześć jaśniejszy!


JAŚNIEJSZYM
Cześć


ZIELONYM
Co ja robię w tym utworze?


[tymczasem przypominamy, że RYPKA skończyła
już robić pompki już w X scenie!]

STARTER
Trzy-dwa-zero-start!

[ADAM zrywa się do biegu i rozpoczyna bieg. Biegnie bieg straszliwy, twardy, nieprzespany. Biegnie aby po raz pierwszy w tym utworze powiedzieć dobrą kwestię. Och jak on pięknie biegnie. Biegaczem jest! Podziwiają panienki jak biegnie. Bieg biegowi nierówny ale ten jest. Rypka - co oczywiste - jużdawno przestała robić pompki, ale Adam wciąż biegnie. Adam wciąż biegnie. Adam wciąż bagno. Błędy edytorskie - Nauczyciel. Biegnąc biegnie a nie idzie, ale idzie mu bardzo dobrze ten bieg. Co tu dużo mówić - to prawdziwa ars biegandi! Witkacy zmienia imię swojego bohatera na Biengo. Zbliża się do mety na całego - jego kwestia bardzo chce być wypowiedziana. Adam (Ad) biegnie. Lorenc ma na nazwisko a Witkacy re-zmienia imię swego bohatera na Biegno. Adam wciąż biegnie, nie do ubikacji ale by wypowiedzieć swoją kwestię. Dobiega!!! Brawo, ale kartka się kończy i kwestię anulujemy.]

SCENA XIV

PAKO
Lalala, fiu-fiu, ale łądny dzień... Och, co to?!
Jestem na wizji??? Aaaaaaaa!

[zmyka]

AUTOR
[do Długopisu]
Dobrze się nagrało?

CIEMNIEJSZYM
Nie... Sorry, Pako, ale wybiegłeś z kadru kiedy mówiłeś "fiu-fiu".. trochę musisz w lewo... Acha, i lepszą minę zrób przy słowie "dzień", bo prawie napisało mi się "dziennik"...


AUTOR
Dobra... Powtarzamy!

[gwoli przypadku]

PAKO
Dobrze! To ujęcie powtórzymy to ujęcie.

PAKO
Lalala, fiu-fiu, ale ładny dzień... Och! Co to?
Jestem na wizji?!?
Chwilkę... to zdziwienie nie jest już prawdziwe, bo wiedziałem,
że jestem na wizji... Cóż, scena do lamusa...

MISIU I REKIN





SCENA XV SCENA

AUTOR
Kurwcia, no co jest?

REŻYSER DŹWIĘKU
Nie wiem! Misiu i Rekin nie weszli z kwestią
nie weszli Misiu i Rekin!

AUTOR
No nie, panowie, żeby nie wejść na kwestię? To
się jeszcze nigdy nie zdarzyło w książce!

MISIU
[zgryźliwie]
No to jesteś Nowaktorem!

REKIN
Mamy dosyć tych durnych kwestii: "fiu-fiu-fiu", "dwa zwierzaczki"... I to za pięćset centymetrów! Samobójca dostał za swoja kwestię dwa kilaje!

AUTOR
[obraża się]
Dobra jest! Dobra jest! Dobra jest, dobra!

POINTA
Czy mogę wejść?

AUTOR
Jeszcze nie, chwilę. Jeszcze jedna kwestia.

GWOLI PRZYPADKU
Zdaje się, że wystąpiłem już w tekście pobocznym?

POINTA
No właśnie. Mówiłam, ze teraz ja. Ekhm, hm: "co ja robię tu w t

SCENA OUTRO

[Adam zrywa się do biegu i rozpo

ADAM
Nie, nie, nie! Drugi raz się na to nie układ warszawski! Daj mi jakąś porządną
kwestię!

AUT

ADAM
Nie, nie! Nie uciekaj w rysunki,
tylko daj mi jakąś porządną kwestię!

DYREKTYWA
Poczuj pismo nosem!

CUDZOZIEMIEC
Daj mi jakąś porzą.. Och! Jestem na wizji? Hm, hm... czy ktoś powie mi ktoś jak mam znaleźć jutro? Bo ja troszkę nie za bardzo wiem gdzie ono jest do cholerci jaśniutkiej.

[A Juliusz Cezar został znowu uszczypnięty przez Marka Antoniusza, który może grał w Beatlesach]

AUTOR
Muzom a Muzom!

Bardzo nieprzygotowana kwestia - Nauczyciel.

TO CO,
Czas już kończyć, nie?

ŚLIWA
Wiśnia, wiśnia, wiśnia
A-me-rikana!

BECZKOWÓZ
A skąd ja tu w tym utworze?

# "Vix- Vax-Vox" - przekleństwo watykańskie

jesień '94

* Misiu, Rekin i Pako - nasi koledzy z klasy

ufff...
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group