Strona korzysta z plików cookie zgodnie z info.

REMEMBER - jest opcja zmiany ustawien przegladarki :D

The Valley of Oblivion Strona Główna The Valley of Oblivion
The Soundrops official forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
The Soundrops ALIVE!!
Autor Wiadomość
TheSoundrops
Administrator

Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 87
Skąd: VO
Wysłany: 2011-01-19, 11:25   The Soundrops ALIVE!!

Ostatnio był koncert w Old Friend's Pub czy jakoś tak - najmniej poważny, najbardziej energetyczny i najmniej skoordynowany występ :) było całkiem ok, ale jak dla mnie zapisuje się on w dziale: Soundropsi w dziwnych miejscach, który obejmuje: koncert na sali gimnastycznej LO MM i koncert w centrum handlowym :mrgreen:
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2527
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-01-19, 12:24   

Morella napisał/a:
Soundropsi w dziwnych miejscach


dotychczasowe skalne występy The Soundrops

1 - 3. w Kaplicy u Pana Boga za Piecem (1999 - 2000)
pierwszy był prawie całkowicie autorski, drugi całkowicie coverowy, trzeci miał być koncertem The Round Triangle, ale w ostatniej chwili Adam się wycofał (zapomniał, że ma w tym samym dniu koncert swojego chóru)

4. na sali gimnastycznej LO MM (chyba 2005)
pięć utworów w ramach 15-lecia odnowionej szkoły - afłan afłan Saruman Jack

5. w King Crossie (2005)
w ramach czegoś w rodzaju targów szkół językowych, całkowita pomyłka, nikt się nawet nie zatrzymał

6. jako support Tomasza Budzyńskiego w Czytelni (2005)
po meczu rewanżowym Legenda - Triodante (9:8), niestrój nienastrój

7. w Siemiatyczach z dwoma zespołami Kajka (2005)
w składzie BartZ + Kajo + muzycy Sobrenatural Sextet, zachowanie gwiazd, umiejętności lidera nadal podrzędne

8. w Sheraton Pub (2009)
właściwie ponowny debiut a wiadomo jak jest z debiutami

9 - 10. w Charyzmie (2009/1010)

zdobywanie doświadczenia i tornado w setlistach

11. w Dublinerze (2010)
świetna publiczność nieprzypadkowa, koszmarna publiczność przypadkowa, beznadziejne miejsce do grania

12. na imprezie post-rekrutacyjnej CJO KONTAKT (2010)
super wygłup gig
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
TheSoundrops
Administrator

Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 87
Skąd: VO
Wysłany: 2011-02-11, 09:33   

TheSoundrops

Cytat:
5. w King Crossie (2005)
nikt się nawet nie zatrzymał


eeej ja pamiętam jakieś okołoroczne dreptające dziecko co się cieszyło muzyką :) zawsze ktoś!!

(ale faktićnie chyba najsłabszy pomys ever żebysmy tam grali)


Fengari

Cytat:
CJO KONTAKT


Jak gracie tajne koncerty, to było się do końca nie chwalić. :P ;)
A teraz rezultat jest taki, że słucham nowo odkrytej piosenki autorstwa... niesamowitego lektora Gerarda! :lol:

(ok, ok, już sobie idę... ;) )


Lodge

o, to musisz dostać jeszcze specjalną zakładkę z tymi czasownikami, bo ten "utwór" to część dwupaku :D



otoKarbalcy


Cytat:
CJO KONTAKT


To była impreza zamknięta. To znaczy okna i wentylacja były zamknięte. Czułem się po tym wydarzeniu, jak jeden wielki Pet

Ale poza tym było bardzo fajnie. Set lista obejmowała same typowo soundropsowe piosenki, np. Wild Thing, Hello I Love You, Była ZimA, Nights In White Satin, Boyz dąt Kry i co tam jeszcze.



Fengari


Cytat:
o, to musisz dostać jeszcze specjalną zakładkę z tymi czasownikami


O, to poproszę, hehe! Ale w drugiej części też trzeba se znaleźć 3 fałszywki?
Zajęcia też tak prowadzisz śpiewająco? ;)

Cytat:
To była impreza zamknięta. To znaczy okna i wentylacja były zamknięte. Czułem się po tym wydarzeniu, jak jeden wielki Pet


Współczuję.
To tam zakaz palenia nie dotarł? (oczywiście proszę nie traktować tego pytania jako zarazy z awanturum, która dotarła aż tu ;) )


otoKarbalcy

;) Zakazu przestrzegali, ale w tym klubie akurat scena znajduje się w tej wydzielonej sali, w której można palyć :mrgreen: Trzeba będzie zmienić ustawę. Że jak zespół Soundrops gra, to też nie wolno palić, nawet w palarni. Tylko Soundrops, żeby zanadto nie ograniczać wolności :)



Fengari


Cytat:
Trzeba będzie zmienić ustawę. Że jak zespół Soundrops gra, to też nie wolno palić, nawet w palarni. Tylko Soundrops, żeby zanadto nie ograniczać wolności :)


Słusznie! To ja jakby co będę głosować na tego posła, co obieca poprzeć nowelizację ustawy. :mrgreen:

Ale sadysty mogly Wam chociaż wętylację włonczyć, no!



otoKarbalcy

Trochę podkoloryzowałem w pierwszym poście. Tam było okno, nawet leciutko uchylone, ale jakoś zupełnie nie pomagało. Może dlatego, że ludzie palili dosłownie metr czy półtora od nas.

Ale to w sumie nieważne, bo koncert był mimo wszystko fajny, graliśmy na takim luzie, jak chyba nigdy, z odzewem z widowni i miłą atmosferą.


Lodge


Cytat:
Zajęcia też tak prowadzisz śpiewająco? ;)



nie da się tak, ale czasami śpiewamy kolędy w grupax


Fengari

Cytat:
Ale to w sumie nieważne, bo koncert był mimo wszystko fajny, graliśmy na takim luzie, jak chyba nigdy, z odzewem z widowni i miłą atmosferą.


Wierzę i cieszę się razem z Wami. :) I obiecuję już ani słowa więcej nt. palenia, ustaw i posłów!

Cytat:
nie da się tak, ale czasami śpiewamy kolędy w grupax


Szkoda że się nie da, kolędy to są wszędzie. ;) Ja nawet pamiętam z podstawówki jedną zwrotkę ruskiej, co prawda nie kolędy, ale o choince. :)



maq

w Sheraton Pub * * *

Świetna atmosfera przed i po koncertowa i jako wydarzenie społeczne - osiem gwiazdek.
Sam koncert niezły, ale tremy trochę widać, publika śpiąca a i miejsce dość chłodne.
Super wypadła próba gdzie dało się słyszeć najlepsze brzmienie soundrops bębna ever.


w Charyzmie 1 * * * * 1\2

Menadżerski debiut - dużo nieokiełznanych emocji i trochę nerwów z mojej strony.
Zespół w świetnych nastrojach, brzmienie brudne ale konkretne, publiczności dużo i głośno...wszystko poszło nadzwyczaj dobrze :D
Zadowolony zarówno zespół jak i organizator. yeah
Moim zdaniem top forma Otokara.

W Charyzmie 2 * * * * 3\4

Mimo iż wszystko robione w wielkim pospiechu GENIALNE brzmienie (top 3 ze wszystkich koncertów na jakich byłem w Charyzmie) i świetne wykonanie.
Tylko słuchaczy niewielu a i mała sprzeczka na linii Arriva się trafiła :idea:

w Dublinerze * * * * * zespołowi i * klubowi.

Bardzo dużo pracy przed koncertem (mikrofony, plakaty, taśma, termin, długi set) a klub jakby wszystko olał...no niemiło.
Ale sam występ najlepszy z dotychczasowych :D , M&G w najwyższej formie, czuć luz i radość - i pięknie.

Ale jestem głupim leniem, czas na kolejny koncert :o
 
 
Magdalena Maria 
brutal


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 390
Skąd: upa
Wysłany: 2011-02-11, 09:56   

Cytat:
Ale jestem głupim leniem, czas na kolejny koncert :o


Choć tym razem jednak to nie nasz odżałowany menago zaatwił, dziękujemy za: początek projektu plakatu, trzy mikrofony, statyw, ustawienie, 10 kuponów na najlepsze piwa z baru!!



1. miejsce: dosyć okejoskie, dobre brzmienie, słyszeliśmy siebie nawzajem i siebie siebie. Tylko ta sala dla paląąąących była wnerwiająca :/ (dobrze, że Maras? Przemas? Fagas? wlas na scenę i otworzył okno, choć stres z tym faktem związany (uwaga! tam stoi kolka! nie pizgnij w mikrofon otokara!!) zaowocował moja pomyłką w tekście następnej piosęki :oops: ). No ale pozytywne przyjęcie klubu i publiczności + kupiiny na piwo i to aż 10!!

2. repertuar: super! było to co lubię (np. Coupla days into), jeden tylko numer mnie nudził (prayewr) ale to dlatego, że nie znalazłam go w necie (bo mu zmienili tytuł i nie powiedział nikt morelce) i nie śpiewałam ni nuty. Dla mnie te wolne akurat byy ok, kto chciał ten słuchał i tyle. a dobrze sie je spiewa i trzeba cwiczyć takie też. dlatego żal unripea :D

bisy super, Nico!!! i nowhere man out of nowhere indeed!

3. samo granie: no i tu właśnie mi jakos tak...nie mogłam się do końca wyluzować i cieszyć tym koncertem, może dlatego, że cały czas coś się działo takiego rozpraszającego, no i chyba powoli zaczyna się kolejny etap dla mnie: przestaję się tak mocno spinać tuż przed i w trakcie śpiewania, więc jak coś wyjdzie to nie ma takiej ogromnej ulgi i nagłej radości, tylko raczej takie konstant uczucie okejowstwa.


bardzo dobry koncert. chyba pierwszy TAKI - że nie przytłoczyło mnie samo wydarzenie koncertu tylko po prostu dobrze mi się grało i śpiewało.

love the soundrops!
_________________
uj
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2527
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-02-11, 10:32   

set-lista z wczoraj:

GRAMMAR SONG
TOSS ME
I AM OFF
DO NOT FEAR
ATRING OF SPRING
LOVESICK SCHOOLBOY BLUES
THE RIVER BANK
THA HALF OF WAY
WILL?
FLODIGARRY
FOLLOWING THE MOON
ACEDIA
(przerwa)
THERRABEAUTIC
WEAK AND PRECIOUS
I MEAN LOVE
COUPLA DAYS INTO
PASTURES GREEN
NIE MAM JA BARDZO WIELE NOOG
(bis)
FEMME FATALE
NOWHERE MAN
PUMA MUMA
THIS MORNING
GREEN IS THE COLOUR/AS TEARS GO BY
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1612
Skąd: śąę
Wysłany: 2011-02-11, 10:37   

Uooo, za pierwszym rzutem oka: piękna! :D
Ale przyznaję, że nie wszystko pamiętam z tytułu.

A jak to było z bisami - mieliście jednak w zanadrzu czy postanawialiście na bieżąco?
Czy powstała jakaś dokumantacja audio albo video?

:P
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-02-11, 10:52   

Dla mnie najlepszy koncert Soundrops. Powody:
1. Pomoc z Nieba była aż nadto widoczna. Od początku lutego do wtorku praktycznie nie mogłem śpiewać, a nawet próbować na gitarze, bo byłem chory. A mimo to udało się opanować i sporo poćwiczyć. Przy okazji - dzięki braciom i siostrom Nowaką za opanowanie, pokój i wsparcie w tej sytuacji. Love
A i jeszcze na te dwa dni akurat naprawił mi się laptop i mogłem na nim słuchać muzyki, bez konieczności przegrywania na komórkę i słuchania z telefonu. Od dwóch lat każda próba posłuchania czegoś na kompie kończyła się nieprawdopodobnym pierdzeniem w słuchawkach. A tu od kilku dni nagle ozdrowiau. Przypadek? Nie sądzę. :D

2. Dawno już nie grało mi się tak przyjemnie. Złożyło się na to wiele rzeczy. Reperturar - jedne z moich najulubionych. Skład :D . Niezwykła akustyka tej sali (nie mieliśmy odsłuchów, a mimo to wszystko było słychać, co dawało dużą pewność przy śpiewaniu zwłaszcza). Dobre mikrofony i balans (MAQ - dzięki). Fajna próba przed, na której właściwie wszystko się udawało. Pierwszy raz taka radocha z grania na gitarze elektrycznej (choć nie stroiła). Niewiele pomyłek.

3. Bisy! Femme Fatale :shock: . Ale fajnie - normalnie się czuem jak lu rid 8-) . Nowhere Man - jak dla mnie, to lepiej tego nigdy nie zagraliśmy, wszystko było na swoim miejscu - chórki i radocha :D Nie mam ja wiele nóg - Żona żałowała, że nie przyszła na koncert:D .

Może uda mi się potem napisać więcej. Dzięki :D

PS.
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-02-11, 10:58   

witt napisał/a:
A jak to było z bisami - mieliście jednak w zanadrzu czy postanawialiście na bieżąco?

Jak przyszłem do Nowaków, to byo już postanowione :P Ale w trakcie parę odpadło, a parę przybyło :D Np. nie miao być Nowhere Mana, a miło być This Is My Last Love Song For You. Miał być jeszcze Larch i Burn The Dark, a nie miało być As Tears Go By.

I jeszcze rarytas - przed koncertem zagraliśmy "Satisfaction (I Can't Get No)" :shock:
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1612
Skąd: śąę
Wysłany: 2011-02-11, 11:01   

:D

dobra akustyka, wajby, 10 browarów - ej, to może będziecie tam grali częściej?


otoKarbalcy napisał/a:
normalnie się czuem jak lu rid


kurde, zazdroszczę !
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
otoKarbalcy


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 2262
Skąd: ynawia
Wysłany: 2011-02-11, 20:20   

Witt, to proste przecież. Weź gitarę i troche se pogadaj. I już. Lu rid.8-)
_________________
Znitrz olimpijski nas prwAdzi
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1091
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-02-11, 23:30   

Widać z tego, że koncert był udany i bardzo mnie to cieszy! :)
Chciałabym się też cieszyć z Nico, bo brzmi to jakoś tak grubo-niespodziankowo-wydarzeniowo, ale w ogóle twórczości Nico nie znam, więc mi ciężko. Ale niech tam, zaocznie się cieszę! :)
No to - za całość - równie zaoczne, zdalne, wirtualne, i mam nadzieję - zasłużone <brawa>! :)
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1612
Skąd: śąę
Wysłany: 2011-02-12, 09:55   

Fen, sprawdź to: http://www.youtube.com/watch?v=FjjDmX9Tkss (jest Morella, jest i Otokar).
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
Fengari 
terrorystka


Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 1091
Skąd: ycjo suabo
Wysłany: 2011-02-12, 20:09   

Dzięki! :D
A to nie Imagine? ;)
 
 
Lodge 
pastoral rocker


Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 2527
Skąd: ęsowany
Wysłany: 2011-02-12, 23:52   

dzisiaj oglądałem nagrany przez Paulinę zapis ostatniego występu, wiekszość rzeczy weszła

da się z niego - jak Bóg da - wyciąć kilka chyba dobrych rzeczy, zwłaszcza świetnie nagrała się Acedia i - niespodziewanie - Therrabeautic (oczywiście taka kamerka ma swoistą selekcję dźwięku i niektóre rzeczy zabrzmiały lepiej niż na żywo (kompresja), inne gorzej)

szczególnie dziwacznie wygląda Puma muma - jak Ruscy w The Cavern :)

mam nadzieję, że szybko uda się dać coś na youtube, choć na wszystkich najbliższych kompach popsuł nam się windows movie maker, więc nie wiadomo jak z tym będzie...
_________________
znów się będą rozbierać
Miss Natura wybierać
 
 
Witt
arcy


Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 1612
Skąd: śąę
Wysłany: 2011-02-13, 09:24   

Fajowo! Będę czekał :) .
_________________
Słowianie na mchu jadali
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group